|

TUI Magic Life Fuerteventura - czy ten resort jest dla Ciebie? Sprawdzam na miejscu

TUI Magic Life Fuerteventura - czy ten resort jest dla Ciebie? Sprawdzam na miejscu

Są takie miejsca na Wyspach Kanaryjskich, które dla jednych staną się spełnieniem wakacyjnych marzeń, a dla innych - lekkim rozczarowaniem. TUI Magic Life Fuerteventura zdecydowanie należy do tej kategorii. Zanim podejmiecie decyzję o rezerwacji, posłuchajcie, jak ten resort wygląda z perspektywy osoby mieszkającej tu od lat. Przejechałam Fuerteventurę wzdłuż i wszerz i wiem, na co zwrócić uwagę, wybierając nocleg w formule all inclusive na tej wyspie.

Koncept Magic Life - nie tylko leżak i bufet

TUI Magic Life Fuerteventura to nie jest zwykły hotel z basenem i nielimitowanym jedzeniem. Marka Magic Life od lat stawia na aktywny wypoczynek, a tutejszy resort trzyma się tej filozofii bardzo konsekwentnie. Znajdziecie tu rozbudowany program sportowy - od łucznictwa, przez siatkówkę plażową, aż po korty tenisowe i zajęcia fitness. Do tego dochodzi aż sześć basenów, więc nawet w szczycie sezonu da się znaleźć spokojniejszy kąt nad wodą. Wieczorami życie towarzyskie przenosi się w okolice sceny, gdzie animatorzy organizują pokazy i wieczorne rozrywki. Dla jednych to ogromna zaleta, dla innych potencjalny problem, jeśli traficie na pokój z widokiem właśnie na scenę - poziom hałasu może być wieczorami odczuwalny. Dlatego jeśli cenicie sobie ciszę po zmroku, od razu po przyjeździe poproście o pokój z dala od głównej strefy basenowej.

W obiekcie działa klub dla dzieci, a całodzienne wyżywienie i przekąski między posiłkami sprawiają, że łatwo zaszyć się tu na kilka dni bez wychodzenia poza teren hotelu. Pamiętajcie tylko, że zakres zajęć i ewentualne dopłaty do niektórych aktywności mogą się zmieniać - przed wyjazdem warto rzucić okiem na aktualną ofertę.

Plaża Esquinzo i region - co czeka za bramą resortu

Resort stoi w miejscowości Playa de Esquinzo, na południowo-zachodnim wybrzeżu półwyspu Jandía. To lokalizacja w gminie Pájara, około 8 kilometrów od większego Morro Jable. Hotel ma bezpośrednie, choć nieco schodkowe dojście do plaży - prowadzi tam ścieżka, a ostatni odcinek pokonuje się po schodach. Sama plaża jest długa, piaszczysta, z domieszką kamienistych fragmentów przy brzegu. Trzeba jasno zaznaczyć: to plaża publiczna, więc leżaki i parasole, jeśli są dostępne, często są dodatkowo płatne, podobnie jak sporty wodne. Nie nastawiajcie się na hotelową prywatną strefę z obsługą kelnerską, bo to nie ten typ kurortu.

Marta radzi

Jeśli macie wynajęty samochód, nie ograniczajcie się do plaży przy hotelu. Kilka minut jazdy na południe otwiera dostęp do znacznie szerszych odcinków wybrzeża Jandía, gdzie przy odpływie tworzą się płytkie laguny - idealne dla rodzin z małymi dziećmi. Najlepiej wybrać się tam wcześnie rano, zanim zejdzie się cała okolica.

Od razu odpowiem na częste pytanie o dojazd: z lotniska Fuerteventura do Esquinzo czeka Was trasa licząca około 80 kilometrów. W zależności od trasy, liczby przystanków i ruchu, transfer trwa zwykle około 90 minut. W niektórych pakietach TUI transfer jest wliczony w cenę, ale przy tańszych opcjach może być dodatkowo płatny - lepiej to potwierdzić przed wylotem. Jeśli planujecie zwiedzać wyspę, wynajem auta zdecydowanie się opłaca. Przy hotelu działa parking i według informacji obiektu jest on bezpłatny dla gości, choć liczba miejsc jest ograniczona i lepiej nie liczyć, że w sierpniu o zachodzie słońca znajdziecie wolne miejsce od ręki.

Morro Jable i dalej - co warto zobaczyć w okolicy

Morro Jable, oddalone o kilka kilometrów, to pierwsza sensowna miejscówka, jeśli chcecie wyrwać się z hotelowej bańki. Restauracje, sklepy, promenada i sporo życia wieczornego - dla kogoś, kto spędza w resorcie dwa tygodnie, to naturalny kierunek na wieczorny spacer albo obiad poza formułą all inclusive. Dalej na południe zaczyna się prawdziwa przyrodnicza perełka: plaże Sotavento. To rozległy system piaszczystych odcinków, który przy odpływie zamienia się w labirynt płytkich lagun. Jeśli macie tylko jeden dzień na plażowanie poza hotelem, wybierzcie właśnie Sotavento - tylko sprawdźcie wcześniej tabelę pływów, bo przy pełnym przypływie krajobraz wygląda zupełnie inaczej.

Dla tych, którzy lubią dłuższe wycieczki, polecam przejazd na sam koniec półwyspu Jandía w okolice latarni Faro de Jandía. Drogi w południowej części półwyspu bywają miejscami nieutwardzone, więc przed wyjazdem upewnijcie się, że wypożyczalnia nie wyklucza jazdy po szutrze. Alternatywnie, około pół godziny jazdy na północ od hotelu traficie do Oasis Wildlife Fuerteventura w La Lajita - to park zoologiczno-botaniczny, który sprawdzi się zwłaszcza jako opcja na dzień z mniej sprzyjającą pogodą. Ceny biletów i godziny otwarcia zmieniają się sezonowo, więc sprawdźcie je na stronie parku przed wizytą.

Jeśli planujecie objazd wyspy, pomyślcie o połączeniu dwóch punktów: historycznej Betancurii w interiorze i nadmorskiego Ajuy na zachodnim wybrzeżu. Ajuy to czarna plaża, imponujące klify i jaskinie morskie, do których prowadzi ścieżka nad brzegiem. To atrakcja geologiczna, a nie kąpielisko - przy silnym wietrze i wysokich falach trzeba tam bardzo uważać. Betancuria z kolei oferuje namiastkę historii i górskich krajobrazów, ale dojazd z Esquinzo do obu tych miejsc zajmuje sporo czasu, więc lepiej zarezerwować na nie cały dzień.

Dla kogo ten resort?

Na podstawie mojego doświadczenia i opinii gości, TUI Magic Life Fuerteventura najlepiej sprawdzi się w trzech przypadkach. Po pierwsze - rodziny z dziećmi. Kluby dla dzieci, animacje i płytkie baseny to dokładnie to, czego potrzeba, żeby przez tydzień nie słyszeć „nudzę się”. Po drugie - osoby aktywne, które na urlopie szukają czegoś więcej niż leżaka przy basenie. Poranny jogging, tenis, siatkówka - tu naprawdę jest w czym wybierać. Po trzecie - goście, którzy preferują pobyt zorganizowany i nie chcą codziennie głowić się, gdzie zjeść i co robić. Formuła all inclusive zdejmuje z barków całą logistykę.

Są też tacy, którzy lepiej odnajdą się gdzie indziej. Osoby szukające absolutnego spokoju mogą czuć się przytłoczone wieczornym hałasem. Jeśli introwertyzm bierze u Was górę, szukajcie mniejszych obiektów na południu wyspy - oferta sportowa będzie uboższa, ale za to cisza gwarantowana. Z kolei jeśli lubicie wieczorami wychodzić do lokalnych knajpek i czuć klimat miasteczka, rozważcie nocleg w Morro Jable zamiast w resorcie.

Sezon, pogoda i alternatywy

Fuerteventura jest kierunkiem całorocznym, ale charakter pogody zmienia się w zależności od miesiąca. Na klasyczne plażowanie najpewniejsze są wiosna, lato i jesień - z tym zastrzeżeniem, że latem często wieje silny wiatr, co przy drobnym piasku potrafi być irytujące. Zima daje łagodniejsze temperatury i wieczory, przy których warto mieć bluzę. Dla wind- i kitesurfingu kluczowe są konkretne warunki pogodowe, a nie sama pora roku - więc jeśli jedziecie na sporty wodne, śledźcie prognozy wiatrowe, a nie kalendarz.

Jeśli po przeczytaniu tych wszystkich informacji czujecie, że TUI Magic Life Fuerteventura może jednak nie być Waszym miejscem, rzućcie okiem na alternatywy. Mniejsze hotele i apartamenty w Morro Jable dają swobodę jedzeniową i bliskość lokalnego życia. Z kolei obiekty w Costa Calma czy Esquinzo, ale poza sieciówkami, często oferują spokojniejszą atmosferę bez rezygnacji z dostępu do plaży. Pamiętajcie tylko, że pakiet sportowy i animacyjny w takim wydaniu jak w Magic Life będzie trudny do odtworzenia gdzie indziej - i dla wielu to właśnie on przeważa szalę na korzyść resortu.

Gdzie dokładnie znajduje się TUI Magic Life Fuerteventura?

Resort leży w miejscowości Playa de Esquinzo, na południowo-zachodnim wybrzeżu półwyspu Jandía, w gminie Pájara. Najbliższym większym ośrodkiem jest Morro Jable, oddalone od hotelu o około 8 kilometrów. To okolica z bezpośrednim dostępem do plaży publicznej Esquinzo i dobrą bazą wypadową do plaż Sotavento oraz wycieczek na półwysep Jandía.

Czy TUI Magic Life Fuerteventura to hotel tylko dla rodzin z dziećmi?

Obiekt działa w formule all inclusive i stawia na aktywny wypoczynek, oferując bogaty program sportowy, zajęcia fitness, animacje oraz kluby dla dzieci. Jest nastawiony przede wszystkim na rodziny i osoby aktywne, którym odpowiada zorganizowany tryb pobytu.

Jaka jest plaża przy TUI Magic Life Fuerteventura i czy warto szukać innych?

Plaża Esquinzo przy hotelu jest długa i piaszczysta, z domieszką kamienistych fragmentów przy brzegu. To plaża publiczna, więc leżaki i parasole, o ile są dostępne, bywają dodatkowo płatne. Kilka minut jazdy samochodem na południe otwiera dostęp do znacznie szerszych odcinków wybrzeża Jandía, które przy odpływie tworzą płytkie, bezpieczne laguny.

Dla kogo Magic Life Fuerteventura nie będzie dobrym wyborem?

Osoby szukające spokoju i ciszy mogą czuć się przytłoczone poziomem hałasu, szczególnie wieczorami przy scenie i głównych basenach. Dla nich lepszym wyborem będą mniejsze hotele na południu wyspy, np. w Costa Calma. Ci, którzy wolą jadać poza hotelem i czuć klimat lokalnego miasteczka, powinni rozważyć nocleg w Morro Jable zamiast w resorcie.

Podobne wpisy