Browsed by
Tag: lanzarote

Kanaryjska odyseja mechaniczna

Kanaryjska odyseja mechaniczna

Czas na jakieś techniki relaksacyjne, głębokie oddychanie, jogę ze zwisem głową w dół, mindfulness, zbieranie paproci i grzybów w lesie po nocy. Trzeba rozluźnić mięśnie, kark, walnąć sobie meliskę, zrobić masaż skroni. Zbliża się bowiem nieuchronnie. To straszne wydarzenie. Wizyta u mechanika. Tego od samochodów. Zaczęłam źle. Przybyłam do nowego kraju, kiepsko mówiłam po hiszpańsku, kupiłam moje pierwsze w życiu auto, choć ledwo minął rok, od kiedy dostałam prawo jazdy i z prowadzenia samochodu pamiętałam tylko, gdzie jest kierownica, a…

Read More Read More

Śniegu nie będzie

Śniegu nie będzie

Dwadzieścia cztery stopnie, raczej chłodno, słonecznie, bezchmurnie. Zima. Czasem owszem przychodzą jeszcze zimniejsze dni, piętnaście stopni i przeszywający wiatr, wysoko w górach też jest chłodno, wiadomo. Ale śniegu nie będzie. No raczej. Nie będziemy jeździć na nartach. Nie ulepimy bałwana. Nie złapie nas mróz, przymrozek, zawieje i zamiecie. Nie będziemy zjeżdżać na sankach. Nie pójdziemy na łyżwy. Nie zasiądziemy w domu z kubkiem gorącej herbaty by gapić się na biel za oknem. Nie zrobimy orła na śniegu. Nie ubierzemy ciepłych…

Read More Read More

Czterech kapitanów

Czterech kapitanów

Było ich czterech. Jak muszkieterów. Przeprawiali się codziennie przez ocean, a konkretnie przez cieśninę La Bocaina pomiędzy Lanzarote a Fuerteventurą. Na morzu wzburzonym, pełnym groźnych fal albo spokojnym, płaskim jak stół. No chyba że akurat morze było wyjątkowo wzburzone, przede wszystkim zimą, wtedy nie wypływali z portu, bo to nie były warunki dla takich małych łodzi i katamaranów. Przepłynęłam z nimi przez jedno lato, z Lanzarote na Fuertę, tam i z powrotem, pracując jako przewodnik wycieczek. I te czterdzieści minut…

Read More Read More

Podwodne muzeum na Lanzarote

Podwodne muzeum na Lanzarote

Co będziemy dzisiaj robić? Zanurkujmy do muzeum – takie rozmowy toczą się w domach na Lanzarote. Będzie ciekawie, ze szczyptą adrenaliny, no i panie nie muszą się zastanawiać co na siebie włożyć, wiadomo, że będzie to skafander do nurkowania oraz butla z tlenem. Nie, to nie żart, naprawdę na południowym wybrzeżu wyspy powstała pierwsza w Europie – odłóżmy na chwilę dyskusję, czy Wyspy Kanaryjskie należą do Europy czy nie – ekspozycja na dnie oceanu. Na głębokości piętnastu metrów można podziwiać…

Read More Read More

Polak Niemiec dwa bratanki

Polak Niemiec dwa bratanki

Nauczycielka Tańca nie przyszła, coś bardzo ważnego jej wypadło. Dziewczyny mają same przeprowadzić próbę i przypomnieć sobie opracowaną ostatnio choreografię. – Dita – tak Hiszpanie wypowiadają moje imię, za nic nie potrafią wypowiedzieć Edyta – lewa ręka na biodrze, prawą unosisz nad głowę, kiedy w muzyce włączają się skrzypce. Obracasz się o sto osiemdziesiąt stopni i dwa razy biodrami, dum, dum – jedna z dziewczyn tłumaczy mi choreografię. – Etita – słyszę kolejną wersję mojego imienia – dwa kroki w…

Read More Read More

Pada deszcz

Pada deszcz

No i wreszcie nadeszły te dni. Deszczowe. Na Wyspach Kanaryjskich pada niezwykle rzadko, ale jednak i tu czasem się zdarza. Jak to ma miejsce obecnie, gdzieś nad oceanem toczy się prawdziwa nawałnica, a my tu na wyspach dostajemy rykoszetem. Zazwyczaj deszcz to okazja, by wprowadzić stan wyjątkowy. Lokalne władze informują o zagrożeniach. Gdy silne opady trwają ponad pół godziny, to już zazwyczaj początek klęski żywiołowej. Tu trzeba jednak przypomnieć, że Kanaryjczycy są na deszcz wyjątkowo nieprzygotowani, więc nie potrzeba wiele…

Read More Read More

Znowu jest pięknie

Znowu jest pięknie

Znowu jest pięknie. Na całej Gran Canarii, od wydm na południu, poprzez górzyste centrum aż po skaliste północne wybrzeże fantastyczna pogoda. Świeci słońce, jest około trzydziestu stopni i nie wiadomo, czy bardziej błękitne jest niebo czy ocean. – Jaki cudowny dzień – zachwyca się Kanaroniemiec, który właśnie wrócił z Niemiec, gdzie marzł przez tydzień. (No, no, nie chodzi o to, że aż tak bardzo tam cierpiał. Przez cały tydzień zajadał się pysznymi frankfurterkami, więc w skali szczęśliwości wyszedł na swoje)….

Read More Read More

Jestem kobieta pracująca. Żadnej pracy się nie boję

Jestem kobieta pracująca. Żadnej pracy się nie boję

– Wiele rzeczy w tym kraju jest nie tak – Młody Romantyk ocenia sytuację hiszpańskiego zatrudnienia. Siedzimy sobie w jadalni dla personelu w jednym z hoteli na południu Gran Canarii. Jest przedostatni dzień mojej pracy. Po roku kończy mi się umowa i gdyby firma miała ją przedłużyć, musiałaby mi wręczyć umowę na czas nieokreślony. A tego oczywiście nie zrobi. – Wiesz akurat w tym kraju to mimo wszystko jest całkiem dobrze. W innych jest o wiele gorzej – odpowiadam Młodemu…

Read More Read More

Bardzo zimna Polka

Bardzo zimna Polka

– Na początku to Cię nie lubiłem – krzywi się mocno. – Ale teraz już jest dobrze – wyznaje mi ni stąd ni zowąd Ekswłaściciel Knajpy w Las Palmas, a obecnie mój kolega z pracy. No tak – myślę sobie – bo ja jestem chłodna, zdystansowana Polka z zimnego kraju, a tutaj każdy się uśmiecha częściej niż oddycha, wszyscy są sympatyczni i wszyscy do wszystkich zwracają się per kochanie. Zatem pewnego dnia, nie tak dawno, gdy dotoczyłam się do pracy…

Read More Read More

Przylot

Przylot

Chmury nad Małopolską, tuż po tym jak samolot wystartuje z lotniska w Balicach, są tym razem wyjątkowe. Gęste, puchate, białe jak wata cukrowa, cały wszechświat złożony jest z tych chmur i zapewne można by się przekonać, że są miękkie, gdyby tylko można było ich dotknąć. Wyglądają zupełnie jak obłoki, przez które leciał Atreyu na – równie białym i kudłatym jak te obłoki – smoku Falkor w Niekończącej się opowieści. Dobrze, że lot jest tym razem o ludzkiej porze, w środku…

Read More Read More