Browsed by
Tag: gran canaria

Kanaryjski ogród

Kanaryjski ogród

To nie jest główna atrakcja Gran Canarii, którą by wymieniano w każdym folderze turystycznym. Tym bardziej jednak warto tu zajrzeć. Do Jardín Canario, czyli ogrodu botanicznego, w którym zgromadzono rośliny nie tylko z Wysp Kanaryjskich. Usytuowany pomiędzy miasteczkami Tafira Alta i Tafira Baja, blisko stąd do Santa Brígida i Las Palmas. Ogród znajduje się w wąwozie Guiniguada, zajmuje część zbocza i wypłaszczonego dna wąwozu. Na górze, powyżej ogrodu jest restauracja, z której można podziwiać przepiękną panoramę, a i w samym…

Read More Read More

Wiosna, trąby wodne i chodzące wiatraki

Wiosna, trąby wodne i chodzące wiatraki

Na przełomie zimy i wiosny jak co roku patronują nam dwa niezwykle ważne dla ludzkości zjawiska – pogoda oraz karnawał. Nie wiadomo, co wzbudza więcej emocji. Pierwsze dni astronomicznej wiosny przyniosły ze sobą zawirowania w pogodzie oraz deszcze. Wydawało się, że wiatr jakoś nie może się zdecydować, z której strony należałoby wiać. Nad wyspami zmieszało się powietrze z północy, południa i ze wschodu, z pobliskiej Afryki. Zmieszało się to wszystko, zakotłowało i splątało. Ten ogłupiały wiatr pałętał się też nad…

Read More Read More

Zachód słońca na Gran Canarii

Zachód słońca na Gran Canarii

Lubię te wieczory. Słońce chyli się ku zachodowi i o tej porze roku nie chowa się jeszcze za oceanem tylko za postrzępionym i skalistym obrysem gór. Podczas kolejnych miesięcy, gdy zmieni nieco swoją wędrówkę po nieboskłonie, będzie co wieczór zatapiać się w morzu. Teraz wciąż jeszcze wybiera dyskretne górskie zbocza. Zimą i wczesną wiosną ten spektakl ma więcej kolorów, barw, odcieni. Plączą się one z fantastycznym, zmieniającym się wiecznie kształtem chmur, przepędzanych tutaj niemiłosiernie przez wiejące z północy vientos alisios,…

Read More Read More

Huragan i piłka nożna

Huragan i piłka nożna

Huragan Leslie, wędrując w kierunku Hiszpanii, na szczęście postanowił ominąć Wyspy Kanaryjskie. Dostało się nam jedynie rykoszetem, przyszło lekkie ochłodzenie, czyli ustały na chwilę nieziemskie upały. Pojawiły się chmury, a nawet lekko siąpiący kapuśniaczek gdzieniegdzie, raz na jakiś czas. Opuszczając wybrzeże i udając się w góry, można nawet poczuć taki jesienny feeling i założyć – o zgroza! – sweterek. Wypatrywanie nadchodzącego lub nie huraganu i zastanawianie się, czy rąbnie nas mocno, czy jednak oszczędzi, wyrwało mnie z lekkiego osłupienia, w…

Read More Read More

Sierpień. Połóż się i poleż.

Sierpień. Połóż się i poleż.

Wraz z sierpniem, z jego upałami, nawracającą raz po raz kalimą, palącym słońcem, wydaje się, że tubylcy zapadają w wakacyjny letarg. Wszystko spowalnia. Pustoszeją biura, zakłady pracy, niektóre knajpy czy sklepiki zamykają na czas urlopów i tylko w branży turystycznej pracuje się na pełnych obrotach. Kto żyw, rusza na najbliższą plażę i do upadłego moczy się w oceanie. Na Gran Canarii oraz Teneryfie mieszkańcy północy pakują się i zdążają na jeszcze gorętsze południe. Nie, nie jest to jakieś wyjątkowo gorące…

Read More Read More

W Las Palmas jest najlepszy klimat na świecie

W Las Palmas jest najlepszy klimat na świecie

Sierpień na Wyspach Kanaryjskich nie zaskoczył. Jak się można było spodziewać, jest upalnie. Przyszła też kalima, powietrze zagęściło się od kurzu oraz pyłu z położonej nieopodal Sahary. Póki co są to upały, jak na tutejsze warunki, całkiem znośne. I dobrze, bo raczej mało kto tęskni do temperatur sięgających czterdzieści stopni lub więcej. W sierpniowym Las Palmas najbardziej lubię spędzać czas w takich okolicznościach przyrody. Jest za gorąco, żeby bić rekordy prędkości w biegach czy na rowerze. Upał oblepia i spowalnia…

Read More Read More

Zaćmienie Księżyca

Zaćmienie Księżyca

Jest noc, 00:18 czasu lokalnego, w Polsce zatem o godzinę później. Siedzę zawieszona wśród artykułów prasowych, materiałów na nowy post. Księżyc zajmuje się właśnie swoim zaćmieniem, pies coś wzdycha przez sen. Wiadomości z kraju napawają lękiem, prognoza pogody napawa optymizmem. Słońce wstanie o 07:26. Na długo przede mną. Miał być dzisiaj, choć właściwie to już wczoraj, bo przecież minęła północ, konkretny tekst. Dokładny, wyważony, podbity faktami i szczyptą – wiadomo – interpretacji. Ale może to fakt, że jest piątek w…

Read More Read More

Na prowincji jak z teledysku

Na prowincji jak z teledysku

Nie, nie chodzi o to, że nie podobają mi się główne atrakcje opisane we wszystkich przewodnikach. Owszem, lubię sobie obejrzeć najbardziej oblegany plac, najsłynniejszą fontannę, najbogatsze w zbiory muzeum czy górę, na którą już wszyscy wyszli i każdy wie, o co chodzi. Czasem jednak człowiek ma ochotę wybrać się gdzieś bez celu, bez planu, w miejsce, o którym nikt jeszcze nie powiedział, że jest interesujące, a jeśli ktoś powiedział, to nikt go akurat nie słuchał. Ruszyć w przysłowiowe bez celu,…

Read More Read More

W lesie laurowym

W lesie laurowym

I znowu nas wciągnęło. W sam środek bujnej zieleni na tej skalistej i piaszczystej wyspie, gdzie zieleń nie jest tak oczywista. Do wąwozu z wybujałą przyrodą. Do laurowych lasów, w których można też znaleźć niezapominajki. Jadąc szosą GC-2 wzdłuż północnego wybrzeża Gran Canarii, skręćcie w GC-75, kierunek Moya. Szeroka, wygodna nadmorska trasa zmieni się w wąską, krętą, górską drogę, zostawi ocean za waszymi plecami i poprowadzi was w głąb wyspy. Po przejechaniu miasteczka Moya, gdzie można się zatrzymać na kawę…

Read More Read More

No i po świętach

No i po świętach

Taki trochę jest mylący ten Poniedziałek Wielkanocny. W Polsce to wielkie święto a w Hiszpanii już zwykły dzień roboczy. Tutaj bowiem największe obchody, a tym samym dni wolne od pracy, przypadają na Wielki Czwartek i Piątek. I tak zupełnie przypadkiem się złożyło, że firma, w której pracuję, chciała się dostosować do reszty Europy, pomykaliśmy więc radośnie do pracy w czwartek, by dostać w zamian wolne poniedziałkowe. Trzeba się więc było zapisać do tego stylu świętowania hiszpańskiego i polskiego zarazem. Miniony…

Read More Read More