Gran Canaria w lutym - jaka jest pogoda i co robić? Mój przewodnik

Dlaczego luty to jeden z moich ulubionych miesięcy na Gran Canarii
Mieszkam tu od 2016 roku i szczerze mówiąc, luty to miesiąc, który zaskakuje wielu przyjezdnych. Nie ma upałów lipca, nie ma tłumów grudnia, a wyspa żyje własnym, spokojniejszym rytmem. Gran Canaria w lutym pokazuje twarz, która daleka jest od stereotypu zatłoczonego kurortu. Dni są na tyle ciepłe, że śniadanie na tarasie to nadal codzienność, a wieczory wymagają jedynie lekkiej bluzy. To czas, gdy zieleń po zimowych deszczach wybucha ze zdwojoną siłą, a szlaki w interiorze nie przypominają rozgrzanych patelni. Jeśli nie musicie gonić za gwarancją upału, luty na Gran Canarii to świetny wybór.
Pogoda w lutym - czego możecie się spodziewać
Pogoda na Gran Canarii w lutym ma dwie twarze i zależą one głównie od tego, gdzie na wyspie się znajdujecie. Od strony południowej, od Maspalomas po Puerto de Mogán, dni są zazwyczaj słoneczne, z temperaturą w okolicach 20–22 stopni. To tam szukajcie największej szansy na leniwe godziny na plaży. Północ, z Las Palmas de Gran Canaria na czele, bywa kapryśniejsza - więcej chmur, więcej wilgoci, ale też nie brakuje tam pięknych, słonecznych przebłysków. Woda w oceanie trzyma orientacyjnie 19 stopni, więc na orzeźwiającą kąpiel jest szansa, choć dla niektórych będzie to raczej szybkie zanurzenie. Opady? Z mojego doświadczenia wynika, że luty przynosi kilka dni z przelotnym deszczem, zwykle szybko ustępującym słońcu. Co absolutnie kluczowe - w górach, na przykład wokół Roque Nublo, może być naprawdę chłodno, mgliście, a przy odrobinie pecha zdarzy się nawet oblodzenie. Zawsze przed wjazdem do interioru sprawdzam lokalną prognozę. Na wieczór wszędzie przyda się cieplejsza warstwa, niezależnie od części wyspy.
Karnawał w Las Palmas - miasto w innym wymiarze
Luty to miesiąc, w którym stolica Gran Canarii wywraca się do góry nogami. Karnawał w Las Palmas de Gran Canaria to impreza na ogromną skalę - jedna z tych, które porównuje się do słynnego karnawału w Santa Cruz de Tenerife. Główne parady, konkursy i koncerty ciągną się zwykle od końca stycznia aż do marca, a ich dokładny termin zmienia się co roku. Jeśli chcecie poczuć ten klimat, celujcie w okolice głównej parady, ale przygotujcie się na absolutny chaos komunikacyjny. Dojazd autobusem miejskim jest wtedy najrozsądniejszą opcją, bo znalezienie parkingu w centrum graniczy z cudem. Sama parada to feeria kolorów, muzyki i przebrań, a kulminacją jest symboliczny „pogrzeb sardynki” - wielkie, prześmiewcze widowisko kończące szaleństwo. Nawet jeśli nie przepadacie za dużymi zgromadzeniami, warto przespacerować się po Vegueta w karnawałowy wieczór, gdy historyczna starówka tętni życiem. Pamiętajcie tylko, że ceny noclegów w terminach karnawałowych szybują w górę, a restauracje pękają w szwach.
Marta radzi
Jeśli nie zależy wam na udziale w głównej paradzie, przyjedźcie do Las Palmas tuż po finale karnawału. Miasto oddycha, tłumy znikają, a dekoracje i ogólna atmosfera unoszą się jeszcze przez kilka dni. Znajdziecie miejsca w restauracjach i normalne ceny, a energię imprezy wciąż czuć na ulicach.
Południowa trasa - od wydm po Małą Wenecję
Gran Canaria w lutym najlepiej smakuje na południu, jeśli priorytetem jest ciepło. Rezerwat Dunas de Maspalomas to absolutny punkt obowiązkowy. Spacer wśród wydm o poranku, gdy piasek jest jeszcze chłodny, a światło miękkie, to jedno z tych doświadczeń, które pasuje do każdej pory roku. Teren jest bezpłatny, dostępny, ale proszę - poruszajcie się tylko wyznaczonymi ścieżkami i nie wchodźcie na obszary ściśle chronione, jak laguna Charca. Stamtąd promenadą, mijając charakterystyczną latarnię Faro de Maspalomas, dotrzecie aż do Playa del Inglés. Kawałek dalej zaczyna się droga do Puerto de Mogán. Ta dawna rybacka osada zyskała przydomek „Małej Wenecji Gran Canarii” - nie przez przypadek. Kanały, mostki i kolorowe fasady robią wrażenie. Rada praktyczna: unikajcie wtorków, jeśli nie lubicie tłumów, bo wtedy odbywa się słynny targ. Parking przy porcie jest zwykle płatny, a w weekendy może być tam bardzo ciasno. Jeśli macie samochód, warto podjechać nieco dalej i przejść się spacerem nabrzeżem.
Szlak w chmurach - góry i interior
Luty to moim zdaniem jeden z lepszych momentów na podbój centrum wyspy. Temperatura na wybrzeżu jest przyjemna, a w górach nie dokucza skwar, który latem potrafi wycisnąć ostatnie poty. Roque Nublo, górujący nad wyspą na około 1800 metrach n.p.m., jest w lutym majestatyczny i często spowity mgłą. Droga z Tejedy jest kręta, miejscami wąska, a parking przy szlaku ma ograniczoną liczbę miejsc. Zanim ruszycie w trasę, sprawdźcie aktualny status szlaku - czasem konieczna jest wcześniejsza rezerwacja. Widok ze skały na otaczający krajobraz, gdy chmury płyną tuż pod stopami, zostaje w pamięci na długo. Sama Tejeda, maleńka miejscowość z widokiem na Roque Bentayga, idealnie nadaje się na przerwę na kawę i lokalny ser z migdałami. Na północy, w Arucas, warto zajrzeć na chwilę zadumy do neogotyckiego kościoła św. Jana Chrzciciela, a zaraz potem na zwiedzanie destylarni rumu Arehucas. Godziny otwarcia i ceny biletów do obu tych miejsc lepiej sprawdzić przed wizytą na oficjalnych stronach, bo bywają zmienne. Z Arucas już tylko krótki skok dzieli was od wybrzeża w Agaete, gdzie w porcie Puerto de las Nieves znajdziecie naturalne baseny i knajpki z pieczoną rybą. Naturalne baseny są zależne od stanu oceanu - przy wysokiej fali bywają zamknięte.
Praktycznie o lutym - ceny, ferie i logistyka
Gran Canaria w lutym nie jest już wyspą totalnie poza sezonem. Europejskie ferie zimowe, zwłaszcza te z Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Skandynawii, potrafią podbić ceny noclegów i biletów lotniczych. Unikajcie terminów karnawałowych, jeśli waszym priorytetem jest spokój i niższy budżet. Orientacyjnie, najtańsze opcje znajdziecie rezerwując z dużym wyprzedzeniem albo celując w drugą połowę miesiąca, tuż po głównych paradach. Do poruszania się po wyspie wynajęty samochód daje niesamowitą swobodę, szczególnie gdy planujecie eksplorację interioru. Autobusy łączą główne kurorty z Las Palmas całkiem sprawnie, ale do Tejedy czy Agaete kursują już znacznie rzadziej. Na plażę w lutym zawsze zabieram krem z filtrem, bo wiatr oszukuje czujność, a słońce operuje mocno. No i koniecznie nakrycie głowy - po kilku godzinach na wydmach bez niego można solidnie pożałować. Gran Canaria luty to również miesiąc, gdy przyroda na szlakach jest wyjątkowo soczysta, więc wygodne buty trekkingowe przydadzą się nawet na pozornie łatwych trasach. Jeśli kochacie łączyć plażowanie, góry i miejskie życie bez skwaru, to naprawdę trafiony termin.
Więcej praktycznych informacji o Gran Canarii - pogoda, plaże, noclegi, loty i dojazd - zebrałam w przewodniku po wyspie. Jeśli dopiero wybierasz kierunek, porównaj wszystkie Wyspy Kanaryjskie.








