Gdzie spać na Lanzarote - poradnik mieszkanki: od imprez po totalny chill
Po prawie dekadzie spędzonej na Wyspach Kanaryjskich przyzwyczaiłam się, że turyści najczęściej wpadają w panikę na etapie wyboru bazy. Lanzarote jest małe - z lotniska na północ czy południe dojedziecie szybciej, niż niejedna osoba zdąży wysłuchać instrukcji od wypożyczalni aut. Mimo to różnice między głównymi strefami noclegowymi są tak wyraziste, że naprawdę warto poświęcić temu kwadrans. Niektóre miejscowości są stworzone pod długie spacery promenadą i sangrię o zachodzie słońca, inne nagradzają ciszą i krajobrazem rodem z Marsa. Oto mój przewodnik dla tych, którzy szukają odpowiedzi na pytanie: gdzie spać na Lanzarote - bez ściemy i folderów reklamowych.
Puerto del Carmen - wakacje na pełnym gazie i świetna baza wypadowa
Jeśli szukasz bazy, z której wszędzie jest blisko i nie zamierzasz przed północą wracać do pokoju, Puerto del Carmen to najbezpieczniejszy wybór. Mieszkam na Teneryfie, ale gdy wyskakuję na Lanzarote na kilka dni, prawie zawsze ląduję właśnie tu - głównie dlatego, że mam stąd najkrótszy transfer z lotniska (szacunkowo kwadrans jazdy, dystans ok. 9 km) i nie tracę urlopu na stanie w korkach.
Miasto ciągnie się wzdłuż wybrzeża i łatwo je rozłożyć na dwie części. „Nowa” część wokół Avenida de las Playas to ciąg barów, klubów, pizzerii na wynos i sklepów z pamiątkami - głośno, turystycznie, ale dla wielu właśnie o to chodzi. Strefa przy starym porcie jest spokojniejsza, z białymi domkami i łodziami rybackimi. Dwie lokalne perełki, z których korzystam regularnie: Playa Grande, czyli szeroka miejska plaża z prysznicami i leżakami, oraz Playa Chica - nieduża zatoczka idealna do snorkelingu i nurkowania. To właśnie podwodny świat Playa Chica jest najczęstszym powodem, dla którego znajomi zabierają tu sprzęt, zamiast jechać na drugi koniec wyspy.
Puerto del Carmen to też najwygodniejszy punkt startowy do zwiedzania. Z centralnego położenia na południowo-wschodnim wybrzeżu szybko odbijesz i na północ (do Jameos del Agua czy Mirador del Río), i na południe (playas de Papagayo na terenie Monumento Natural de Los Ajaches). Nie musisz za każdym razem planować długich przejazdów, które pożerają urlopowe przedpołudnia.
Playa Blanca - spokój, promenada i bliskość Papagayo
Lanzarote gdzie na wakacje, gdy masz dość hoteli z animacjami i chcesz po prostu czytać książkę przy basenie? Odpowiedź w dziewięciu na dziesięć rozmów brzmi: Playa Blanca. Ta miejscowość na południu wyspy (nie na samym południowym krańcu, ale w jego pobliżu) przez lata wypracowała sobie reputację spokojniejszej alternatywy dla Puerto del Carmen. Kurort jest uporządkowany, czysty i nastawiony na dłuższe pobyty rodzinne oraz pary, które nie potrzebują klubu pod drzwiami apartamentu.
Głównym magnesem jest promenada ciągnąca się kilometrami, która łączy centrum z mariną i portem - idealna na wieczorne przechadzki bez przeciskania się między straganami. Z Playa Blanca rzut beretem do playas de Papagayo, czyli serii dzikich zatoczek z turkusową wodą na terenie pomnika przyrody Los Ajaches. Jeśli wynajmujecie auto, w kilka minut meldujecie się na piaszczystym parkingu i schodzicie na plażę, która wygląda jak składanka z folderów biura podróży. Po stronie minusów - dojazd na północ wyspy jest znacznie dłuższy, więc jeśli planujecie codzienne wycieczki po całej wyspie, możecie trochę czasu spędzić za kierownicą.
Marta radzi
Jeśli wybierasz Playa Blancę, a zależy Ci na wygodnym dojeździe do Papagayo bez kombinowania z terenowym autem, trzymaj się głównej drogi gruntowej, którą dojedzie nawet zwykły miejski hatchback. Nie daj się skusić „skrótom” z nawigacji - raz próbowałam, skończyło się zawracaniem w chmurze pyłu i dodatkowym kwadransem na oczyszczenie sumienia.
Costa Teguise - wiatr, sporty wodne i stylowy luz
Costa Teguise rzadko wygrywa w konkursie na najgorętsze miejsce Lanzarote, ale to właśnie tu przyjeżdżają ludzie, którzy nie uznają plażowania w bezruchu. To trzecia główna strefa noclegowa na wyspie, plasująca się gdzieś pomiędzy imprezowym chaosem Puerto del Carmen a senną elegancją Playa Blanca. Jest tu dużo apartamentów o architekturze, którą wyraźnie dotknął kanaryjski styl Cesara Manrique’a, kilka mniejszych zatok i przede wszystkim - stabilny wiatr.
Tę część wschodniego wybrzeża upodobali sobie windsurferzy i kitesurferzy, zwłaszcza przy plażach takich jak Playa de las Cucharas. Jeśli nie uprawiasz sportów wodnych, Costa Teguise może Cię początkowo nieco rozczarować - wietrzne podmuchy potrafią być tu odczuwalne częściej niż w osłoniętych kurortach południa, a życie wieczorne ogranicza się głównie do spokojnych kolacji. Z drugiej strony, bliskość Arrecife (stolicy wyspy) i kilka ciekawych miejscówek z lokalnym jedzeniem rekompensują mniejszy wybór klubów. To też niezła baza, jeśli planujecie wizytę w Fundación César Manrique - obiekt leży niedaleko, dosłownie kilka minut jazdy samochodem.
Puerto del Carmen czy Playa Blanca - jak nie żałować wyboru
Dylemat „puerto del carmen czy playa blanca” wraca do mnie jak bumerang za każdym razem, gdy znajomi z Polski planują pierwszy lot na Lanzarote. Odpowiedź rzadko jest matematyczna - więcej zależy od tego, z kim jedziesz i o której zwykle kładziesz się spać.
Puerto del Carmen polecam singlom, grupom znajomych i parom, które lubią mieć szeroki wybór restauracji, barów i wieczornych atrakcji na wyciągnięcie ręki. To też bardziej praktyczny wybór, jeśli nie chcecie wynajmować auta na cały pobyt - komunikacja autobusowa i wycieczki zorganizowane startują stąd najczęściej. Playa Blanca to terytorium rodzin z dziećmi, seniorów i wszystkich, którzy za główną atrakcję urlopu uznają spokojne śniadanie z widokiem na ocean i brak konieczności rezerwowania stolika na kolację. Minus Playa Blanca? Przejazd do północnych atrakcji wyspy (Mirador del Río, Jameos del Agua) jest wyraźnie dłuższy, więc przy krótszym urlopie część dnia zjedzą Wam dojazdy.
A co z Costa Teguise? Tu reguła jest prostsza: jeśli przyjeżdżasz z deską windsurfingową albo liczysz na sesję kite’a przed obiadem, nie wahaj się. Jeśli nie - odpuść, chyba że wyjątkowo zależy Ci na bliskości Arrecife i absolutnym spokoju po zmroku.
Jak zmienia się klimat wyspy a Twój wybór bazy
Lanzarote jest małe, ale pogoda potrafi się różnić w zależności od tego, gdzie akurat stoicie. Nie ma tu radykalnych podziałów na mikroklimaty jak na Teneryfie z północą skąpaną w chmurach, ale doświadczenie nauczyło mnie kilku rzeczy. Południe, czyli rejon Playa Blanca i Papagayo, w miesiącach zimowych potrafi być zauważalnie cieplejsze i bardziej osłonięte niż odsłonięte wschodnie wybrzeże w Costa Teguise. Z kolei w środku lata różnice się zacierają - wszędzie jest gorąco, a od oceanu wieje na tyle stabilnie, że rzadko narzekacie na duchotę.
Jeśli termin Waszego urlopu to listopad–marzec, praktyczna rada: wybierajcie bazę na południu - Playa Blanca lub okolice Puerto del Carmen. Gdy lecicie latem i zależy Wam głównie na zwiedzaniu bez przegrzewania się w aucie, Puerto del Carmen daje szybszy start we wszystkich kierunkach. Costa Teguise sprawdzi się w miesiącach, gdy wiatr nie jest minusem, a ochłodą - czyli od maja do września.
Praktyczny niezbędnik - dojazd, czas i logistyka
Lotnisko César Manrique (ACE) leży między stolicą Arrecife a Puerto del Carmen. Samochód wypożyczycie tu w kilka minut, a parkingi wypożyczalni są tuż przy terminalu. Dystans do poszczególnych stref: do Puerto del Carmen ok. 9 km, do Costa Teguise podobnie, za to do Playa Blanca liczcie około 35 km. Taksówka do Puerto del Carmen to wydatek rzędu kilkunastu euro, do Playa Blanca odpowiednio więcej - ceny zmieniają się sezonowo, więc przed wyjazdem sprawdźcie aktualne stawki.
Komunikacja publiczna na wyspie istnieje, ale nie jest superczęsta - autobusy łączą główne miejscowości, jednak bez samochodu może być trudno dotrzeć do atrakcji takich jak Timanfaya czy Papagayo. Jeśli nie planujesz wynajmu auta, Puerto del Carmen będzie zdecydowanie najwygodniejszą bazą ze względu na zagęszczenie restauracji, plaż i punktów startowych wycieczek zorganizowanych. Na tygodniowy pobyt sugeruję: 5–7 dni w jednej bazie plus wynajęte auto na 2-3 dni zwiedzania. Przy 10–14 dniach można rozważyć podział na dwie miejscowości - kilka dni w Puerto del Carmen, reszta w Playa Blanca.
Hotele i apartamenty różnią się tak bardzo, że nie ma jednej reguły co do godzin meldunku czy ceny za dobę - zameldowanie najczęściej możliwe jest po południu, wymeldowanie przed południem, ale warto to potwierdzić w rezerwacji konkretnego obiektu. To samo dotyczy cen: styczeń będzie tańszy niż sierpień, a last minute w listopadzie potrafi być zaskakująco przyjazne dla portfela.
Gdzie spać na Lanzarote, jeśli chcę mieć blisko do plaży i życia nocnego?
Wybierz Puerto del Carmen. Znajdziesz tu szeroką plażę Playa Grande, zatoczkę Playa Chica do snorkelingu oraz największe zagęszczenie barów, klubów i restauracji na wyspie. Stara część przy porcie jest cichsza, a pas przy Avenida de las Playas żyje do późna.
Puerto del Carmen czy Playa Blanca - która miejscowość lepsza na rodzinne wakacje?
Playa Blanca. To spokojniejszy kurort z długą promenadą, mniejszą liczbą klubów i krótszym dojazdem do dzikich plaż Papagayo. Puerto del Carmen sprawdzi się lepiej, jeśli rodzina lubi restauracje i wieczorne wyjścia, ale nie szuka absolutnej ciszy.
Czy Costa Teguise nadaje się na wakacje bez samochodu?
Jest to możliwe, ale mniej wygodne niż w Puerto del Carmen. Costa Teguise ma mniej opcji gastronomicznych i rozrywkowych w zasięgu spaceru, za to blisko stąd do Arrecife. Autobusy kursują, ale do wielu atrakcji (Timanfaya, Papagayo) wygodniej dotrzesz wynajętym autem lub wycieczką zorganizowaną.
Która baza na Lanzarote jest najbliżej lotniska?
Puerto del Carmen dzieli od lotniska César Manrique zaledwie około 9 km - transfer autem lub taksówką zajmuje orientacyjnie kwadrans. Costa Teguise jest podobnie blisko, za to dojazd do Playa Blanca jest wyraźnie dłuższy i zajmuje około 35 km.
Więcej praktycznych informacji o Lanzarote - pogoda, plaże, noclegi, loty i dojazd - zebrałam w przewodniku po wyspie. Jeśli dopiero wybierasz kierunek, porównaj wszystkie Wyspy Kanaryjskie.




