Wynajem samochodu na Gran Canarii - jak nie przepłacić i gdzie uważać na zakrętach
|

Wynajem samochodu na Gran Canarii - jak nie przepłacić i gdzie uważać na zakrętach

Po prawie dekadzie mieszkania na Teneryfie myślałam, że nic mnie na kanaryjskich drogach nie zaskoczy. A jednak pierwszy raz wjeżdżając serpentynami do Tejedy na Gran Canarii, zacisnęłam palce na kierownicy mocniej niż zwykle. Ta wyspa pod względem jazdy samochodem to zupełnie inna bajka - autostrady wokół stolicy są szerokie i szybkie, ale już drogi prowadzące w głąb lądu potrafią być momentami ekstremalnie strome i wąskie. Dlatego zanim zarezerwujesz pierwszy lepszy samochód z lotniska, podpowiem Ci, jak wybrać auto, które faktycznie sprawdzi się w tym kontynencie w miniaturze, i na co zwrócić uwagę, żeby wynajem auta na Gran Canarii był czystą przyjemnością, a nie źródłem nerwów.

Gran Canaria to jedna z tych wysp, gdzie bez samochodu traci się dostęp do jej najlepszych zakątków - dzikich wąwozów, zapierających dech w piersiach punktów widokowych i kameralnych plaż, do których nie dojeżdża żaden autobus. Komunikacja publiczna między głównymi kurortami działa całkiem sprawnie, ale jeśli planujesz zobaczyć choćby Roque Nublo, Fatagę czy zachodnie klify, wypożyczalnia samochodów na Gran Canarii staje się koniecznością. Z moich obserwacji wynika, że turyści najczęściej popełniają dwa błędy: przepłacają za zbędne ubezpieczenia albo biorą auto o zbyt słabym silniku i potem męczą się na podjazdach. Poniżej rozpisuję wszystko etapami, tak żebyś wiedział, na czym stoisz jeszcze przed kliknięciem „rezerwuj”.

Odbiór na lotnisku LPA - na spokojnie, bez kolejek

Lotnisko Gran Canaria (LPA) leży we wschodniej części wyspy, tuż przy zatoce, i jest świetnie skomunikowane z autostradą GC-1, która prowadzi na południe, oraz GC-2 na północ. Praktycznie wszystkie liczące się wypożyczalnie mają tu swoje stanowiska - część w hali przylotów, a część nieco dalej, przy tzw. „off-airport”, gdzie podjeżdża po Ciebie bezpłatny busik. Nie spodziewaj się ogromnego, rozległego portu jak w Madrycie - wszystko jest tu zaskakująco kompaktowe i dość intuicyjne. Mimo to w sezonie zimowym (od listopada do lutego) w godzinach okołopołudniowych potrafią tworzyć się spore kolejki do okienek. Dlatego jeśli przylatujesz w szczycie, rozważ opcję priority lub złóż wszystkie dokumenty online jeszcze przed odbiorem.

Większość firm wymaga karty kredytowej na nazwisko głównego kierowcy - to żelazna zasada, której nie przeskoczysz. Wypożyczalnia blokuje na niej kaucję, zwykle w przedziale od kilkuset do nawet tysiąca euro, w zależności od kategorii auta i wykupionego pakietu ubezpieczeń. Jeśli lecisz tanimi liniami, dobrze sprawdź wcześniej, czy Twój bagaż nie wyląduje na drugim końcu terminalu - czasem wyjście z walizką zajmuje dłużej niż sama procedura odbioru kluczyków. Przy stanowisku zawsze rób dokładne zdjęcia auta z każdej strony i filmik z obchodu - to moja rutyna od lat i kilka razy uratowała mnie przed nieuzasadnionymi roszczeniami po zwrocie.

Marta radzi

Po odebraniu bagażu nie idź od razu do okienka - najpierw wyjdź na górny poziom odlotów, do strefy kiss and fly. Tam znajdziesz spokojniejsze stanowiska tych samych wypożyczalni, często bez kolejek, a formalności trwają kilka minut. W dół do garażu zjedziesz windą już z kluczykami w ręku.

Sezon, ceny i dlaczego luty różni się od sierpnia

Gran Canaria ma to szczęście, że turystyka nie zamiera tu prawie nigdy, ale dynamika cen za wynajem samochodu potrafi skakać dramatycznie w zależności od miesiąca. Najdrożej jest w okresie świąteczno-noworocznym oraz w lutym i marcu, kiedy na wyspę ściągają tysiące osób uciekających przed europejską zimą. W tych miesiącach flota małych, ekonomicznych aut potrafi być wyprzedana na kilka tygodni przed przylotem, a ceny za tygodniowy najem nawet najprostszego modelu rosną dwu-, a czasem trzykrotnie w porównaniu z majem czy październikiem. Jeśli termin Twojego wyjazdu przypada właśnie na karnawał w Las Palmas - jedne z największych tego typu uroczystości w Hiszpanii - zarezerwuj auto jak najwcześniej, bo później zostają już tylko drogie SUV-y lub busy.

Latem (lipiec–sierpień) jest gorąco, ale paradoksalnie ceny potrafią być niższe niż w zimowym szczycie - za to trudniej o auto z mocną klimatyzacją, która w upały się nie przegrzewa. Wiosna i jesień to tu absolutny złoty środek: wynajem auta na Gran Canarii w kwietniu czy październiku kosztuje rozsądne pieniądze, a pogoda jest stabilna i idealna do eksplorowania wyspy. Warto wiedzieć, że kilka lokalnych firm (w tym często wspominana przeze mnie Cicar) stosuje politykę cenową bez ukrytych opłat - paliwo pełny do pełnego, brak dopłat za drugiego kierowcę i zero sztuczek z oponami. To duża różnica w stosunku do międzynarodowych korporacji, które potrafią doliczyć opłatę za każdy dodatkowy dzień ubezpieczenia czy fotelik dziecięcy.

Ubezpieczenie i kaucja - gdzie naprawdę czyha haczyk

To jest ten punkt, w którym nawet doświadczeni podróżnicy dają się złapać. Podstawowa stawka za wynajem często wygląda bajecznie tanio - około kilkudziesięciu euro za tydzień - a potem przy okienku okazuje się, że ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej jest wykupione z minimalną sumą, a udział własny w szkodzie (franszyza) wynosi kilkaset euro. Sprzedawca zaproponuje Ci „super full cover”, który podwaja albo potraja końcową cenę. Moja rada: nigdy nie stawaj przed okienkiem bez wykupionego wcześniej ubezpieczenia od franszyzy u zewnętrznego ubezpieczyciela albo chociaż jasnej wiedzy, co obejmuje polisa Twojej karty kredytowej - część premium kart wciąż oferuje solidne pakiety assistance i CDW, ale zawsze trzeba to sprawdzić w ogólnych warunkach przed wyjazdem.

Na Gran Canarii dochodzi jeszcze specyficzny czynnik ryzyka - drogi szutrowe i górskie parkingi. Wypożyczalnie często wyłączają z ochrony wszelkie uszkodzenia podwozia, opon, szyb i lusterek powstałe poza drogami asfaltowymi. Jeśli planujesz dojazd do odludnych zatoczek, np. plaży Güi Güi (choć tam i tak trzeba spory kawałek iść pieszo) albo bezdroży w okolicach Artenary, czytaj uważnie wyłączenia. Kaucja blokowana na karcie to standard - przy pełnym ubezpieczeniu bez franszyzy wynosi symboliczne 1 euro lub w ogóle jej nie ma, przy opcji podstawowej może to być nawet 800–1000 euro. Zawsze pytaj, czy blokada jest natychmiast zwalniana po zwrocie - w większości wypożyczalni na Gran Canarii trwa to do 48 godzin, ale zdarzają się opóźnienia.

Silnik ma znaczenie - drogi górskie w głębi wyspy bez stresu

Centrum Gran Canarii to geologiczna perła wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO - masyw górski z najwyższym szczytem wyspy, Morro de la Agujerada, sięgającym blisko 1960 m n.p.m. Drogi wijące się ku miejscowościom takim jak Tejeda, Artenara czy Cruz de Tejeda to asfaltowe serpentyny o nachyleniu, które potrafi zaskoczyć nawet kogoś, kto jeździł po Alpach. Dlatego przy wyborze auta patrz nie tylko na pojemność bagażnika, ale przede wszystkim na moc silnika. Małe, trzycylindrowe jednostki benzynowe o pojemności 1.0 czy 1.2, popularne w segmencie aut miejskich, na tych stromiznach będą płakać na drugim biegu. Jeśli planujesz pokonywać trasy do wnętrza wyspy, minimum to silnik około 1.2 turbo lub 1.4 wolnossący.

Nie musisz od razu brać SUV-a - dobrze zestopniowana skrzynia biegów w kompaktowym hatchbacku daje radę, ale automat bywa tutaj bardziej męczący, bo potrafi za późno redukować na stromych odcinkach. Zwracaj też uwagę na rozmiar auta. Drogi w okolicach Fatagi czy doliny Agaete są miejscami tak wąskie, że mijając się z lokalnym autobusem Guaguas, wolałam mieć pod sobą coś wąskiego i zwrotnego. Na szutrowych zjazdach na plaże - popularnych szczególnie na zachodnim wybrzeżu - wyższy prześwit to duży atut, ale pamiętaj o wspomnianych wyłączeniach z ubezpieczenia. Klimatyzacja to na Gran Canarii nie luksus, tylko konieczność - w lipcu i sierpniu temperatura w kabinie potrafi przekroczyć 40 stopni, zanim zdążysz wyjechać z parkingu.

Parkowanie w Las Palmas i Maspalomas - dwie różne planety

Największe kontrasty w parkowaniu poczujesz, przeskakując między stołecznym Las Palmas a turystycznym południem. W Las Palmas, szczególnie w dzielnicach Vegueta i Triana, parkowanie przy ulicy to sztuka cierpliwości i łut szczęścia. Strefy niebieskie i zielone (ORA) obowiązują w dni robocze od rana do wieczora, a znalezienie wolnego miejsca koło plaży Las Canteras w weekend potrafi zająć nawet pół godziny. Ratunkiem są parkingi podziemne - polecam ten przy Parque de Santa Catalina albo większy przy El Muelle, skąd wszędzie masz blisko. Ceny nie są tu wygórowane w porównaniu z kontynentem, ale za całodniowe parkowanie w centrum zapłacisz od kilku do kilkunastu euro - dlatego na zwiedzanie stolicy lepiej wybrać się autobusem z południowej części wyspy, a auto zostawić w hotelowym garażu.

Z kolei Maspalomas, Playa del Inglés czy Meloneras to zupełnie inna historia - miejsc parkingowych jest dużo, często darmowych i zlokalizowanych tuż przy wydmach czy centrach handlowych. Uważaj tylko na dzikie parkingi przy samych wydmach - straż miejska regularnie wlepia mandaty za stawanie poza wyznaczonymi miejscami. W Puerto de Mogán, uroczym „małym Tangerze”, parking przy marinie jest płatny, ale dosłownie 200 metrów dalej, za mostkiem, znajdziesz bezpłatny plac, z którego do portu idzie się pięć minut pieszo. Ogólna zasada: im bliżej kurortu i plaży, tym większa szansa na płatny postój; im bardziej w głąb lądu, tym więcej darmowych miejsc.

Którą wypożyczalnię wybrać i z czego słynie Cicar

Na Gran Canarii działa kilkanaście wypożyczalni - od globalnych sieci po małe, rodzinne firmy. Z perspektywy osoby, która na Wyspach Kanaryjskich wynajmowała samochody dziesiątki razy, stawiam przede wszystkim na transparentność warunków i zero niespodzianek przy zwrocie. Cicar, czyli canaryjski potentat z siedzibą na Teneryfie, a mocno obecny też na Gran Canarii, wyrobił sobie na archipelagu pozycję, jakiej mogą mu pozazdrościć korporacje. Ich główna przewaga to wspomniana polityka all-inclusive w cenie bazowej: pełne ubezpieczenie bez franszyzy, drugi kierowca gratis, brak limitu kilometrów i co najważniejsze - brak presji na dokupowanie czegokolwiek przy stanowisku. Przy odbiorze auta w Cicar nie przeżyjesz tych krępujących rozmów o dopłatach, które psują pierwszy dzień urlopu.

Minusem bywa dostępność - w szczycie sezonu samochody Cicar schodzą jak świeże bułeczki, a ich flota nie jest tak rozbudowana jak u międzynarodowych gigantów. Alternatywą godną uwagi są lokalne wypożyczalnie jak TopCar, Autoreisen czy Pluscar, które również grają w uczciwe karty i mają bardzo przyzwoite opinie. Unikaj firm, które oferują podejrzanie niską stawkę dobową, a potem żądają depozytu gotówkowego - na Gran Canarii to wciąż się zdarza, szczególnie w mniejszych punktach poza lotniskiem. Przed rezerwacją zawsze przejrzyj regulamin dotyczący paliwa - najlepszy wariant to „pełny do pełnego”, przy którym odbierasz bak zalany do korka i taki sam oddajesz. Przy opcji „kup i oddaj pusty” prawie zawsze przepłacasz za paliwo, którego nie zdążysz wypalić.

Niezależnie od tego, którą wypożyczalnię wybierzesz, pamiętaj, że wynajem samochodu Gran Canaria to nie tylko kwestia ceny, ale i dopasowania auta do Twoich planów. Na tygodniowe plażowanie w Maspalomas z jedną wycieczką do stolicy wystarczy małe ekonomiczne auto. Jeśli planujesz objechać dookoła całą zachodnią część wyspy - z Agaete, przez La Aldea, aż po Mogán - lepiej dołożyć do czegoś z mocniejszym silnikiem i lepszym zawieszeniem. Ta trasa to jedna z najpiękniejszych na archipelagu i szkoda byłoby odpuścić ją ze strachu przed podjazdami. A kiedy już siedzisz za kółkiem i pierwszy raz widzisz Roque Nublo wyłaniający się zza chmur, zrozumiesz, dlaczego warto było przebrnąć przez formalności i zapiąć pasy na tych wszystkich serpentynach.

Czy opłaca się wynająć samochód na Gran Canarii, czy lepiej korzystać z autobusów?

Do głównych kurortów i stolicy dojedziesz autobusem, ale żeby zobaczyć wnętrze wyspy - wąwozy, punkty widokowe i odosobnione plaże - auto jest praktycznie niezbędne. Bez niego pominiesz większość atrakcji, dla których turyści wybierają Gran Canarię.

Czy do wynajmu auta na Gran Canarii potrzebna jest karta kredytowa?

Tak, praktycznie wszystkie wypożyczalnie wymagają karty kredytowej głównego kierowcy do blokady kaucji. Karty debetowe bywają akceptowane, ale często tylko przy wykupieniu najdroższego pakietu ubezpieczeniowego.

Jakie auto sprawdzi się na górskich drogach w centrum Gran Canarii?

Najlepiej wybrać auto z silnikiem o pojemności minimum 1.2 turbo lub 1.4 wolnossącym. Małe miejskie auta z litrowymi silnikami będą męczyć się na stromych podjazdach w okolicach Tejedy czy Artenary.

Czy ubezpieczenie wynajętego samochodu obejmuje jazdę po szutrowych drogach?

Zazwyczaj nie. Większość wypożyczalni wyłącza z ochrony uszkodzenia opon, szyb, podwozia i lusterek powstałe poza asfaltem, dlatego przed wjazdem na bezdroża przeczytaj dokładnie warunki polisy.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *