Z Wysp Kanaryjskich do Polski. Udało się dotrzeć

Z Wysp Kanaryjskich do Polski. Udało się dotrzeć

Podróżowanie w 2020 roku okazuje się nie takie straszne, jak go malują. Jak już człowiek ogarnie oficjalne komunikaty, który kraj na kogo nakłada obowiązek kwarantanny i dokąd się udać, by go uniknąć oraz gdy już zaakceptuje się myśl, że wszystko może się zmienić w każdej chwili a pieniądze wydane na samolot przepaść raz na zawsze, to można już spokojnie ruszać w drogę.

Latanie samolotem po Europie wbrew pozorom jest teraz całkiem przyjemne. Porty lotnicze przeważnie świecą pustkami, nie ma tych dzikich tłumów, do których są przyzwyczajone osoby, które często latają. Na Gran Canarii połowa lotniska jest nieczynna, działa tylko jeden z budynków, a i tak nie ma wielu podróżujących. Na tablicy odlotów w Zurychu wyświetlonych jest zaledwie kilka lotów, ta króciutka lista nie wypełnia nawet jednego z czterech ekranów świetlnych. Na lotniskach w Warszawie i Krakowie też jakoś luźniej. Trzeba wypełniać formularze w samolotach według wymagań poszczególnych państw, czasem człowiekowi zmierzą temperaturę, ale poza tym nie ma większych utrudnień.

Każdy kraj sam wyznacza swój sposób na radzenie sobie w czasach koronawirusa, trzeba więc sprawdzać, jakie obostrzenia są wprowadzane tam, gdzie akurat chcemy się wybrać. Czasem różnice są znaczne i nie do końca wiadomo czym uzasadnione. W tym samym czasie gdy w Szwajcarii trzeba było mieć maseczki jedynie w środkach komunikacji publicznej, lokalne władze na Wyspach Kanaryjskich wprowadzały obowiązek ich noszenia wszędzie, nawet na zewnątrz i przy zachowaniu odległości.

Dobrze jest zaszyć się gdzieś w mało uczęszczanych miejscach, choć i to może być trudne do przewidzenia, czy na rzadko uczęszczanych szlakach nie zaroi się nagle od podobnie myślących i szukających spokoju podróżników. Czasem się udaje nieco oszukać rzeczywistość i gdzieś daleko od tłumów oraz dużych skupisk ludzkich, na przykład na polanie w Beskidach przy ognisku albo na plaży nad Jeziorem Zuryskim z widokiem na Alpy można zapomnieć, że to nadal rok 2020 ze wszystkimi jego atrakcjami.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.