Wyspy Kanaryjskie. Prawie jak powrót do codzienności

Wyspy Kanaryjskie. Prawie jak powrót do codzienności

W Las Palmas na Gran Canarii życie powoli wraca do normy. Ludzie spacerują, przesiadują w barach, spędzają czas na plażach, korzystają z pięknej pogody. Chwilami można odnieść wrażenie, że cała ta historia ze stanem alarmowym z powodu koronawirusa i zamykaniem mieszkańców w domach w ogóle się nie wydarzyła. Inaczej jest w centrach turystycznych na południu wyspy. Dzielnice hoteli i barów pozamykanych na cztery spusty, miejsca, w których nie mieszka dużo tubylców, wciąż świecą pustkami.

Od poniedziałku dwudziestego piątego maja Teneryfa, La Palma, Gran Canaria, Fuerteventura i Lanzarote weszły w drugą z czterech faz znoszenia obowiązkowej kwarantanny (La Gomera, El Hierro i La Graciosa tydzień wcześniej weszły do drugiej fazy). Złagodzone zostały kolejne restrykcje, na przykład przedziały czasowe, kiedy można przebywać na zewnątrz, otwarte zostały plaże, centra handlowe. Świat wokół zaczyna wreszcie przypominać swoje codzienne oblicze.

Plaże w Las Palmas na Gran Canarii znów zapełniły się ludźmi. Póki przychodzą tylko mieszkańcy, bo turystów wciąż nie ma.

Wraz ze stopniowym znoszeniem obostrzeń hiszpański rząd wprowadził jednak obowiązek noszenia maseczek w sklepach, zakładach, itp. oraz na zewnątrz, jeśli nie można zachować odległości dwóch metrów. I bądźmy szczerzy, w miastach, i na licznie uczęszczanych plażach często nie jest to możliwe. Na Kanaryjczyków i Hiszpanów z półwyspu można jednak (nie)liczyć w tej kwestii, na plaży w Las Palmas w upalne dni wszyscy jak jeden mąż nie przestrzegają wymogu odległości. Nawet gdyby chcieli przestrzegać nie mają jak, jest za dużo ludzi. I nikt nie zakłada maseczek.

Za to znowu w supermarketach wszyscy karnie zasłaniają twarze. No może poza jedną 78-latką na Teneryfie, która zasłynęła ostatnio swoją buńczuczną postawą. Wytrwale odmawiała założenia maseczki, zarówno personelowi sklepu jak i przybyłej na miejsce policji. Jak twierdzą policjanci, godzinne pertraktacje z 78-latką nie przyniosły rezultatów a kolejne osoby zamiast robić zakupy zatrzymywały się, by oglądać przedstawienie. Funkcjonariusze postanowili więc dokonać zatrzymania buntowniczki.

Ten powrót do zwykłego życia na Wyspach Kanaryjskich jest więc wciąż ograniczony i gdy się dokładniej przyjrzeć, pod fasadą normalności widać, że wciąż jesteśmy w państwie, w którym obowiązuje stan alarmowy. Można już przemieszczać się wewnątrz poszczególnych wysp, ale nadal mocno ograniczone jest podróżowanie pomiędzy wyspami. Lokalne linie lotnicze Binter kilka dni temu ogłosiły, że zwiększają do czterdziestu dwóch dzienną liczbę lotów między wyspami. Póki co aby podróżować trzeba mieć odpowiedni powód, na przykład odbywać podróż służbową. Binter przewiduje, że w czerwcu liczba lotów ma wzrosnąć do sześćdziesięciu na dzień (przed pandemią dzienna liczba połączeń wynosiła dwieście). Kolejne lokalne linie lotnicze CanaryFly zapowiadają, że w lipcu wznowią działalność.

Wciąż mocno ograniczona jest możliwość dotarcia na Wyspy Kanaryjskie z zagranicy. Policja na Gran Canarii nie pozwoliła zostać na wyspie Chorwatowi, który przyleciał samolotem z Frankfurtu. Funkcjonariusze oświadczyli, że mężczyzna nie posiada odpowiednich dokumentów, które upoważniałyby go do przybycia na terytorium Hiszpanii w czasie obowiązywania stanu alarmowego. Mężczyzna musiał wrócić do Frankfurtu. Obecnie oficjalne stanowisko rządu jest takie, że od pierwszego lipca Hiszpania otworzy się na turystykę międzynarodową i nie będzie wymagać od turystów by odbywali kwarantannę po przylocie.

Lokalne władze kanaryjskie zawnioskowały już w Madrycie, by od poniedziałku pierwszego czerwca La Gomera, El Hierro i La Graciosa weszły w trzecią fazę znoszenia kwarantanny. Pozostałe wyspy dołączyłyby tydzień później.

4 thoughts on “Wyspy Kanaryjskie. Prawie jak powrót do codzienności

  1. z tego, co widzę w innych regionach turystycznych jak np. Cypr to odmrożenie ruchu międzynarodowego też jest przewidywane na 1 lipca, częściowo w połowie czerwca. To ważne, bo bez otwarcia turystyki wszyscy ekonomicznie leżą. Ta normalność jednak jest pod znakiem zapytania, co do choćby zagęszczenia ludzi, zasad bezpieczeństwa.

    1. Zobaczymy, jak się rozwinie sytuacja. Oficjalnie turystyka na Wyspach Kanaryjskich też ma ruszyć od pierwszego lipca.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.