Wiosenna podróż europejska

Wiosenna podróż europejska

Przełom kwietnia i maja upłynęły mi na podróży do Europy. Dla kogoś na co dzień przyzwyczajonego do wulkanicznych krajobrazów środkowoeuropejska wiosna ze swoją feerią barw i zapachów to istny cud. Koniecznie trzeba więc było podziwiać kwitnący na polach rzepak gdzieś między Krakowem a Bielskiem oraz kontemplować kasztany kwitnące w okolicach Frankfurtu nad Menem. A kiedy pod tymże Frankfurtem los zsyła w prezencie las wyściełany czosnkiem niedźwiedzim z białymi kwiatami i intensywnym zapachem, to tak jakbyś niespodziewanie wygrał los na loterii. Ot, kwiatki, listki, jakiś ptak zaświergoli i od razu pełnia szczęścia. Wiosenne podróże po Europie.

Małopolskie pejzaże

Miniony miesiąc to też – wbrew pozorom – czas intensywnej pracy nad blogiem. Ni stąd, ni zowąd odwiedzili nas hackerzy, zatem pion techniczno-informatyczny ruszył intensywnie do pracy. Kilka zarwanych nocy, długie godziny ślęczenia nad hatemelami, łordpresami, wtyczkami, zabezpieczeniami oraz całym tym informatycznym pandemonium pozwoliły uporać się z problemem. Blog ma teraz pancerne zabezpieczenia, a ja nadzieję, że internetowi piraci zajmą się jakimiś poważniejszymi sprawami albo zrobią sobie wolne, przemyślą swoje życie i się przekwalifikują.

Starówka we Frankfurcie nad Menem

Podczas gdy Stary Kontynent zakwitał a ja zajmowałam się blogiem, życie na Wyspach Kanaryjskich toczyło się jak zwykle dość leniwie. Dobre humory nadwyrężane są jednak nieco przewidywaniami, że liczba turystów odwiedzających wyspy spadnie w tym roku o dwadzieścia procent. Poza tym wujek Trump znowu coś tam majstruje w światowej gospodarce, co ma skutkować wzrostem cen ropy, co z kolei ma skutkować wzrostem cen biletów lotniczych. A jak ktoś mieszka na archipelagu gdzieś na peryferiach świata, to bilety lotnicze są sprawą wagi państwowej i ważnym wydatkiem w budżecie prawie niczym chleb. Choć na te bilety to z pewnością więcej niż na chleb wydajemy. No ale czego to się nie zrobi, żeby zobaczyć te kwitnące w maju kasztany. I tę oszałamiającą zieleń.

Hesja. W okolicach Frankfurtu

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.