Od świąt do fiesty. I tak w kółko.

Od świąt do fiesty. I tak w kółko.

To już oficjalnie koniec okresu świątecznego w Hiszpanii. Minął obchodzony uroczyście i z pompą dzień Trzech Króli, a w tym roku to właściwie nie jeden dzień, ale trzy dni. Dlaczego aż tyle? Królewski orszak przybywa do wsi, miast i miasteczek już w wigilię święta, piątego stycznia, później szósty, czyli święto właściwe, a skoro szósty stycznia wypadł w tym roku w niedzielę, to lud pracujący dostał na otarcie łez wolne w poniedziałek siódmego. Kto przestudiował dobrze kalendarz zawczasu, to się przygotował…

Read More Read More

No to zaczynamy ten dwa tysiące dziewiętnasty

No to zaczynamy ten dwa tysiące dziewiętnasty

Czterdzieści siedem tysięcy osiemset czterdzieści siedem osób odwiedziło ten blog w minionym roku. To ponad dwa razy więcej czytelników niż w roku 2017. Dane, które upewniają mnie, że prowadzenie bloga w ten sposób ma sens. Ta rosnąca liczba odwiedzin cieszy ogromnie. Ale muszę wam przyznać, że to miejsce będzie powstawać, choćby nie zaglądał tu nawet pies z kulawą nogą, bo żadne numery i statystyki nie są dla mnie motywacją. Tą motywacją jest radość pisania. Radość oraz frustracja. Powiedzmy sobie to…

Read More Read More

Manifest poświąteczny

Manifest poświąteczny

Jak na naród rozmiłowany w odpoczynku i fiestach dziwnie sobie te święta Hiszpanie zorganizowali. Coś musieli przeoczyć i w wyniku tej pomyłki 26 grudnia to już zwykły dzień roboczy (nie dotyczy Katalonii!), lud pracujący pomknął więc lub też zwlókł się do pracy. Oczywiście wszyscy wokół powtarzają, że to dlatego, bo w Hiszpanii hucznie świętuje się przede wszystkim dzień Trzech Króli. Zupełnie jednak nie pojmuję, co by to komu szkodziło, by świętować zarówno 26 grudnia, jak i szóstego stycznia (w Katalonii…

Read More Read More

Toczymy się do świąt

Toczymy się do świąt

Dosyć leniwie i powoli. Podczas gdy w Polsce panuje szał sprzątania, gotowania, szykowania i wygłaszania uroczystym tonem„zostaw! to na święta”, Kanaryjczycy do całej tej świątecznej sprawy podchodzą w miarę spokojnie. Owszem ubierają już choinki, budują szopki, myślą, czy dwudziestego czwartego grudnia zjeść kolację w domu, czy lepiej zarezerwować stolik w jakiejś przyjemnej restauracji, no i coś tam w domu posprzątają. Ale bez wielkiego pucowania od świtu do zmierzchu oraz gotowania dwunastu dań. I tylko w jednym aspekcie tego świątecznego szału…

Read More Read More

Jet lag

Jet lag

Nie przemierzyliśmy połowy Himalajów, nie brnęliśmy w znoju przez tajgę i tundrę, nie przeszliśmy przez pustynię. Była to raczej zwykła, trwające trzy tygodnie podróż relacji Hiszpania-Polska-Wielka Brytania-Tajlandia-Wielka Brytania-Hiszpania. Kilka lotów samolotem, kilka zmian stref czasowych i klimatycznych, bez żadnych jednak większych ekstrawagancji. Mimo to powrót do codzienności jest jednak sporym wyzwaniem, nie mniejszym niż sama podróż. I wiadomo, entuzjazm po powrocie z wakacji jest opadający, no rąbnął po prostu na łeb, na szyję, co tu dużo mówić. I tak wszelkie…

Read More Read More

Czterdzieści stopni w Bangkoku

Czterdzieści stopni w Bangkoku

Szesnasty listopada, Bangkok. Czterdzieści stopni Celsjusza, wilgotność powietrza – pięćdziesiąt osiem procent. Ciało, jak to ciało, łapie się wszelkich możliwych sposobów, żeby to przetrzymać. Spowalnia ruchy, odmawia wszelkiej dynamiczności, staje się senne, somnambuliczne i ociężałe. Puchnie, rozszerza naczynia krwionośne do granic możliwości. Mimo to krew i tak zdaje się zbyt gęsta, zbyt ciężka, by w tych warunkach piąć się gładko żyłami w górę. Myśli więdną, słabną, mdleją, wszelki operacje intelektualne toną w gęstym, lepkim marazmie. Jedynym godnym uwagi zadaniem jest…

Read More Read More

Tajlandia, czyli piękniej być nie może

Tajlandia, czyli piękniej być nie może

Gran Canaria – Kraków, krótki pobyt w Polsce: stolica Małopolski, jedna z podkrakowskich wsi oraz Beskid Sądecki w pakiecie. Szybki powrót do Krakowa, Balice – Londyn. Z Londynu do Bangkoku na pokładzie Tajskich Linii Lotniczych. Na ekranie w samolocie obserwuję trasę lotu – nad Morzem Bałtyckim, przez Białoruś, Rosję, Kazachstan, Tadżykistan, Chiny i sporo jeszcze innych krajów. Kolejny punkt podróży to zwiedzanie Bangkoku i lot na wyspę Ko Samui. Tam wsiąść na prom i dotrzeć na Ko Phangan. I w…

Read More Read More

Przygotowania do podróży

Przygotowania do podróży

Październik upływa mi na fascynujących podróżach palcem po mapie. A dokładnie, to na studiowaniu kawałka świata zwanego Tajlandią. Przygotowania do nowej podróży idą pełną parą. Zamiast Wysp Kanaryjskich studiuję więc ostatnio wyspy tajskie. Czy lepiej na Ko Samui czy może Ko Lanta? Co dobrego zjeść w Tajlandii? Ile pieniędzy wyliczyć jako średni dzienny budżet? Co zobaczyć oprócz wysp? Ile dni zostać w Bangkoku? Czy odważyć się i będąc tam na miejscu zjeść jakiegoś robaka lub owada? Co oni tam właściwie…

Read More Read More

Bieda po kanaryjsku

Bieda po kanaryjsku

Ponad dziesięć procent mieszkańców Wysp Kanaryjskich żyje z skrajnej biedzie, z dochodami poniżej 355 euro na miesiąc. Jednocześnie aż ponad 30 procent doświadcza biedy, zaś 40 procent jest zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym. Ósmy raport opublikowany przez Europejską Sieć Przeciwdziałania Ubóstwu EAPN nie zostawia miejsca dla złudzeń, Wyspy Kanaryjskie, mimo poprawy, wciąż są obszarem zmagania się z problemami ekonomicznymi. Wskaźnik skrajnej biedy obniżył się wprawdzie w zeszłym roku o 3,3%. Mniej jest też osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, w 2016 roku…

Read More Read More

Huragan i piłka nożna

Huragan i piłka nożna

Huragan Leslie, wędrując w kierunku Hiszpanii, na szczęście postanowił ominąć Wyspy Kanaryjskie. Dostało się nam jedynie rykoszetem, przyszło lekkie ochłodzenie, czyli ustały na chwilę nieziemskie upały. Pojawiły się chmury, a nawet lekko siąpiący kapuśniaczek gdzieniegdzie, raz na jakiś czas. Opuszczając wybrzeże i udając się w góry, można nawet poczuć taki jesienny feeling i założyć – o zgroza! – sweterek. Wypatrywanie nadchodzącego lub nie huraganu i zastanawianie się, czy rąbnie nas mocno, czy jednak oszczędzi, wyrwało mnie z lekkiego osłupienia, w…

Read More Read More