No to zaczynamy ten dwa tysiące dziewiętnasty

No to zaczynamy ten dwa tysiące dziewiętnasty

Czterdzieści siedem tysięcy osiemset czterdzieści siedem osób odwiedziło ten blog w minionym roku. To ponad dwa razy więcej czytelników niż w roku 2017. Dane, które upewniają mnie, że prowadzenie bloga w ten sposób ma sens. Ta rosnąca liczba odwiedzin cieszy ogromnie. Ale muszę wam przyznać, że to miejsce będzie powstawać, choćby nie zaglądał tu nawet pies z kulawą nogą, bo żadne numery i statystyki nie są dla mnie motywacją. Tą motywacją jest radość pisania. Radość oraz frustracja. Powiedzmy sobie to szczerze, naprzeciw wszelkim kołczom i trenerom personalnym, pisanie składa się z frustracji przede wszystkim.

mironczarnia

męczy się człowiek Miron męczy
znów jest zeń słów niepotraf
niepewny cozrobień
yeń

Miron Białoszewski

Zajmujemy się na tym blogu różnymi tematami a przeważają siłą rzeczy (lub raczej siłą mego zamieszkania) sprawy dotyczące Wysp Kanaryjskich oraz całej Hiszpanii: jak się tu żyje, co warto zwiedzić, gdzie znaleźć ciekawe zakątki, do których nie docierają turyści, jak opanować język hiszpański. Ale oczywiście nie samymi Kanarami żyje człowiek, podróżujemy więc po świecie, od Polski przez Gruzję, po Tajlandię i jeszcze bliżej oraz dalej. Blog jest w fazie intensywnego rozwoju (i pewnie zawsze będzie), pojawiają się bowiem wciąż nowe tematy i pomysły.

Do waszych ulubionych tekstów w minionym roku należały:

Jak szukać pracy, nie znając języka

Czy warto zamieszkać w Hiszpanii?

Deszcz, śnieg, trzynaście stopni i nostalgia

Podróże między wyspami

Rosną ceny wynajmu na Wyspach Kanaryjskich

Co zobaczyć na Gran Canarii

Zadajecie mi mnóstwo pytań i czasem, przyznaję się szczerze, nie udaje mi się odpowiedzieć, bo brakuje czasu. Zdarza mi się nie wyrobić i publikacja zapowiedzianego tekstu przesuwa się o dwa albo trzy miesiące. Nie umiem sobie zrobić selfie, nie umiem strzelić dzióbka, na celebrytę nadaję się jak Donald Trump na baletnicę. Nie publikuję zdjęć mojego śniadania self made, ani nóg nad basenem. Oprócz podróży wrzucam tu nieco dobrej poezji i muzyki.

Najbardziej cenię sobie wolny czas, który można spędzić, przyglądając się światu, nieważne, czy się jest akurat na Wyspach Kanaryjskich czy pod Miechowem.

Na 2019 życzę wam spokoju ducha, nawet jeśli wszyscy wokół będą się akurat gorączkować. No to ruszamy w tę podróż. Będzie dużo wpisów po drodze.

fot. Kay Schmidt Di Simoni

4 thoughts on “No to zaczynamy ten dwa tysiące dziewiętnasty

  1. Życzę zarówno Tobie, jak i sobie (czytelnikowi) wielu powodów do zaglądania na Twój blog – bo wprawdzie słitfoci tam nie ma i nie będzie (jak domniemam), to jest miejscem do zaczytywania się w słowa, które układasz w bardzo ciekawe historie – jakże potrzebne ludziom po tej szarej teraz stronie kontynentu, które pozwalają na poznawanie tego Raju i snucie marzeń o kanaryjskim żywocie. Wszystkiego co najlepsze! Pozdrawiam!!!

    1. Dziękuję! Za miłe słowa odnośnie bloga i za życzenia. Dla Ciebie również Wszystkiego Najlepszego!!!!!!

Leave a Reply to Ania Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.