La Gomera – co tu zwiedzić

La Gomera – co tu zwiedzić

Można się tu zaszyć na dłużej, można też wybrać się na jednodniową wycieczkę z południa Teneryfy. La Gomera jest niewielka, jeśli więc nie macie możliwości posiedzieć tu dłużej, wybierzcie się choćby i na jeden dzień. Naprawdę warto.

Zielona dolina w miejscowości Valle Gran Rey

Druga spośród najmniejszych Wysp Kanaryjskich, La Gomera słynie z dwóch największych atrakcji. Jedna z nich to lasy wawrzynolistne, formacja leśna, która porastała tereny nad Morzem Śródziemnym w trzeciorzędzie i uległa zniszczeniu podczas zlodowaceń. Zachowała się właśnie na tej wyspie, toteż utworzono tu Park Narodowy Garajonay, w którym można podziwiać te prastare lasy.

Park Garajonay to punkt obowiązkowy na liście miejsc do zobaczenia. Jest to miejsce charakterystyczne nie tylko ze względu na unikatową formację roślinną, lecz także na panujący tu charakterystyczny mikroklimat. Chłodne, wilgotne wiatry atlantyckie, pasaty stykają się tu z cieplejszym powietrzem znad wyspy, co wywołuje gęste mgły i morze chmur. Mgły, stykając się z drzewami, kondensują się w formie niewielkich kropel wodnych, swoistej wodnej mgiełki. Zjawisko to nazywa się deszczem horyzontalnym i to właśnie dzięki niemu las laurisilva rośnie bujnie na La Gomerze.

Widok na sąsiednią La Palmę z Parku Narodowego Garajonay

Park narodowy zajmuje dziesięć procent powierzchni wyspy i jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Są tu trasy piesze, doskonałe dla amatorów górskich wędrówek, między innymi szlak na najwyższy szczyt wyspy Alto de Garajonay o wysokości 1487 m n.p.m. Warto też zajrzeć do centrum informacji Centro de Visitantes, gdzie można zobaczyć m.in. ogród botaniczny, w którym zgromadzono rośliny endemiczne La Gomery.

Drugą z z niewątpliwych osobliwości La Gomery jest zachowana tu niezwykła tradycja – mieszkańcy potrafią się porozumiewać językiem gwizdanym zwanym silbo gomero. Wygwizdują całe zdania, mogą sobie w ten sposób uciąć dłuższą pogawędkę i przekazać ważne wiadomości. Tradycja ta była zagrożona wyginięciem i by temu zapobiec wprowadzono silbo gomero do szkół jako przedmiot obowiązkowy.

Jeśli zwiedzając La Gomerę, będziecie korzystać z usług przewodnika lub kupicie wycieczkę w biurze podróży, upewnijcie się wcześniej, że w programie będzie prezentacja języka gwizdanego na żywo.

W północnej części La Gomery położone są trzy miejscowości, do których warto zajrzeć: Vallehermoso, Agulo i Hermigua. Vallehermoso, czyli w dosłownym tłumaczeniu z hiszpańskiego – urocza dolina – słynie z pięknych widoków. Dwa kilometry na północ, już na samym wybrzeżu znajduje się Playa de Vallehermoso. Tutejsza kamienista plaża jest doskonała dla surferów, zaś na miłośników kąpieli czeka wybudowany tu tuż przy plaży basen.

W miejscowości Agulo można podziwiać plantacje kanaryjskich bananów. Niewątpliwą atrakcją jest tu punkt widokowy Mirador de Abrante, do którego można dotrzeć z Agulo. Rozpościera się stąd piękny widok na wybrzeże La Gomery oraz sąsiednią Teneryfę z górującym na niej wulkanem El Teide. W Hermigua tymczasem można zwiedzić Muzeum Etnograficzne oraz zobaczyć zabytkowy kościół Convento de Santo Domingo de Guzmán.

Na południowym wybrzeżu La Gomery znajdują się trzy miejscowości, w których koncentruje się życie i do których docierają turyści. Wśród nich jest stolica wyspy San Sebastian de La Gomera. To największe miasto na wyspie, w którym znajduje się najważniejszy port, ma niespełna dziewięć tysięcy mieszkańców. Może się pochwalić zabytkowym kościołem Iglesia Virgen de la Asunción, gotycką wieżą obronną zwaną Torre del Conde. Nie brakuje tu też oczywiście pamiątek po Krzysztofie Kolumbie. W Casa de Colón zgromadzono m.in. kolekcję starych map oraz sztuki prekolumbijskiej. Panoramę miasta można zobaczyć z punktu widokowego Mirador de la Hila.

Południowy suchy pejzaż La Gomery. W tle El Hierro najmniejsza z Wysp Kanaryjskich

Playa de Santiago i Valle Gran Rey to dwa kurorty La Gomery. Przy czym zawsze, gdy opowiadam o tej wyspie, mam ochotę wziąć w nawias słowa kurort i stolica. Do tych dwóch miejscowości pasują lepiej określenia typu – małe miasteczko lub urokliwa wioska. W Playa de Santiago jest port, kilka knajp, plaża, ot typowa kanaryjska, nadmorska miejscowość. Moje serce skradła za to miejscowość Valle Gran Rey, która de facto składa się z kilku wiosek. Położona u wylotu wąwozu, w którym dojrzewają owoce mango i banany, z piękną, czarną plażą i spektakularnymi, niemal pionowymi skalnymi zboczami, urokliwym portem, z unoszącą się wokół atmosferą luzu i odpoczynku, to idealna miejscowość, by się tu zatrzymać i zapomnieć o całym świecie.

Plaża w Valle Gran Rey wieczorową porą

No to pakujcie się na La Gomerę.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.