Kwarantanna. Dzień nie wiem który

Kwarantanna. Dzień nie wiem który

Chodząc w kółko, zygzakiem, szybkie parę kroków w przód i w tył niczym Alanis Morissette na koncercie, robiąc ósemki, jestem w stanie przejść dwa kilometry w ponad pół godziny. To wszystko na tarasie na dachu, szczęśliwie podzielonym na dwie części, więc trzeba przejść przez drzwi z jednej na drugą stronę a to zdecydowanie urozmaica mi trajektorię. Do tego jeszcze klatka schodowa, trzy piętra w dół, trzy piętra w górę. Jestem teraz jak zwierzęta w zoo i kręcąc te ósemki, poprzysięgam sobie, że do zoo już nigdy w życiu nie pójdę. Tymczasem hiszpański rząd postanawia przedłużyć kwarantannę do dziesiątego maja.

Hiszpański rząd ma dużo pomysłów, dziennikarze z byle słów wypowiedzianych przez któregoś z ministrów, robią newsy. To idzie w świat, czyli w internet, ludzie dyskutują, rozważają. I denerwują się na coś, co nie w ogóle nie będzie miało miejsca, bo to był tylko pomysł któregoś z polityków, który coś tam rozważał i w ogóle nie myślał, żeby wprowadzić to w życie, i w ogóle nie ma uprawnień, żeby wprowadzić to w życie. Słucham więc już tylko oficjalnych wystąpień premiera, żeby sobie oszczędzić tych spekulacji.

Plaża Las Canteras w Las Palmas na Gran Canarii

Turystyka jest w zapaści i będzie jeszcze długo. Nikt do końca nie wie, jak długo, ale większość szacuje, że rok 2020 jest dla branży stracony. Kiedy pierwsze hotele zostaną otwarte i zaczną przyjmować turystów, tego też póki co też nikt nie potrafi przewidzieć. Nieznany jest pierwszy bar, który zaserwuje pierwszą kawę leche leche pierwszemu spragnionemu klientowi. A kiedy przyleci pierwszy samolot z turystami z zagranicy na wakacje all inclusive to już w ogóle czysta futurologia i wróżenie z fusów.

Jest kilka najnowszych pomysłów rządu, wyrażonych na oficjalnym wystąpieniu przez premiera, więc to jedyne pomysły, nad którymi warto się pochylić. Kwarantanna będzie przedłużona do dziesiątego maja. Po 27 kwietnia zasady zamknięcia zostaną nieco złagodzone i dzieci do dwunastego roku życia będą mogły wychodzić na zewnątrz. Znoszenie kwarantanny może się odbywać na innych zasadach i w innym terminie w każdej części Hiszpanii, zależnie od sytuacji epidemiologicznej, liczby nowych zakażeń, itp. Niekoniecznie podział będzie przebiegał po linii granic autonomicznych regionów, w każdym okręgu czy mieście mogą panować inne zasady. Jednocześnie lokalne rządy autonomii występują już do rządu o powrót do normalnego życia. W maju obostrzenia kwarantanny mają być powoli łagodzone. Szef rządu Pedro Sánchez nie podał jednak żadnych szczegółów, co, jak, gdzie, kiedy, ani w jaki sposób. Dodał też, że wszelkie poluzowania zasad zamknięcia mogą być natychmiastowo cofnięte, jeśli okaże się, że wirus uderza mocniej.

I to by było na tyle faktów. Cała reszta ogranicza się do domysłów, kręcenia ósemek na tarasie i wypraw do supermarketu co kilka dni, które to wyprawy są teraz wielką rozrywką. Trzymajcie się ciepło i nie oszalejcie za bardzo na tej kwarantannie.

8 thoughts on “Kwarantanna. Dzień nie wiem który

  1. Heh, mozecie wierzyc lub nie ale Alanis Morissette to moja sasiadka. Mieszkalem w Ottawie ponad 20 lat,
    ale polroczna zima obrzydla strasznie i postanowilem przeprowadzke. Padlo na ….. Gran Canarie :))

  2. Edyto, to ja – Ewa z Playa Paraiso… Maniakalnie odwiedzam kamerki na żywo, te puste plaże, bez – jak piszesz – śladu ludzkiej stopy… Pojawiła się nowa kamera na paradorze, z oszałamiającym widokiem na Teide; droga podjazdowa, która zawsze służy za bardzo zatłoczony parking, zupełnie pusta… Udało nam się jeszcze spędzić cudowne dwa tygodnie na Teneryfie – dokładnie między tą okropną kalimą a zamknięciem granic; odlecieliśmy do domu planowo czterdzieści godzin przed zamknięciem granic. Nie chcę nawet myśleć, że to mogły być nasze ostatnie wakacje w raju… Całym sercem jestem z Tobą. I z NASZĄ wyspą, i z wszystkimi wyspami. My też siedzimy – nie wiem, czy w domu, czy w jakimś matriksie… Zamiast kręcić ósemki na tarasie (balkon się nie nadaje, za mały) – jeżdżę na rowerku stacjonarnym i patrzę w monitor, na którym przewijają się tzw. najpiękniejsze okoliczności przyrody z całego świata, ale to nie to samo… Ach, cafe con leche (albo barraquito, najlepiej w Masce – i nie chodzi o obowiązkową maseczkę ;))… Ach, być w pierwszym samolocie, który wyląduje na Reina Sofia… Ty też się trzymaj!

    1. Barraquito w Masce to obecnie szczyt moich marzeń. Oby nam się jak najszybciej spełniło! Pozdrawiam serdecznie ?

  3. Nie przejmujcie sie , ta cala pandemia to jedno wielkie BS. I jak sie szybko pojawila , to tak szybko zniknie.
    Tak sobie badaja rynek, co i jak, patrza jak sie ludzie zachowaja i dostosuja… Gorzej bedzie za dziesiec lat, jak ponownie sie pojawi.
    Poki co trzymajcie sie cieplo i zdrowo!
    ps . u mnie dzis w nocy – 5*, wiec nie nazzekajcie 🙂

    1. Może i nawet bym się bardziej nie przejmowała, ale z powodu tej pandemii nie mogę z domu wychodzić. I z lekka mnie już nosi

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.