Kryzys imigracyjny na Wyspach Kanaryjskich

Kryzys imigracyjny na Wyspach Kanaryjskich

Wczesnym rankiem w czwartek piątego listopada, na pokładzie dwóch łodzi do brzegów Gran Canarii dotarło 52 nielegalnych imigrantów. Dołączyli tym samym do 11 tys. 409 osób, które w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy tego w ten sposób przedostały się na archipelag. Rok 2020 zapisuje się w historii Wysp Kanaryjskich pod hasłem kryzys imigracyjny.

Najwięcej nielegalnych imigrantów przybyło w październiku. Eksperci z Hiszpańskiej Komisji Pomocy Uchodźcom Comisión Española de Ayuda al Refugiado (CEAR) przyznają, że przeważnie wrzesień i październik to miesiące wzmożonego ruchu nielegalnej migracji na Wyspy Kanaryjskie, bowiem wody oceanu są w tym czasie spokojniejsze i panują optymalne warunki. Jednak koniec lata i początek jesieni tego roku przyniosły wyjątkowy wzrost liczy imigrantów. W sierpniu do brzegów archipelagu dotarło 800 osób, we wrześniu 2 tys. 200, zaś w październiku aż 5 tys. 328. Dla porównania, we wrześniu 2019 roku średnio na wyspy przybywało 18 osób dziennie, zaś we wrześniu 2020 roku średnia to 74 osoby na dzień. Dane za ten rok zbliżają się do rekordowych w historii statystyk z 2007 roku, kiedy to na wyspy dotarło 12 tys. 478 osób.

Niewielki archipelag, jakim są Wyspy Kanaryjskie, nie jest w stanie przyjąć tylu ludzi. Nie ma, gdzie ich pomieścić, nie zawsze da się zapewnić odpowiednie warunki na czas, aż wypełnione zostaną wszystkie formalności i podjęta decyzja co do dalszego losu każdego z przybyłych. Lokalne władze szukają miejsca, gdzie i jak mogą. Nielegalnych imigrantów instalowano tymczasowo na przykład w magazynach portowych lub zamkniętych na czas pandemii hotelach.

Na południu Gran Canarii, w niewielkiej wiosce Arguineguin, w samym porcie urządzono tymczasowe obozowisko dla imigrantów, którzy dobijają do brzegów. Zdarzało się, że noc spędzało tam aż 1 tys. 400 osób. Władze kanaryjskie oraz Czerwony Krzyż domagają się od hiszpańskiego rządu interwencji w tej sprawie oraz likwidacji dotychczasowego obozowiska, bowiem, jak podkreślają, nie ma tam warunków, by umieszczać nielegalnych imigrantów podczas pierwszych godzin pobytu, zanim zostaną odesłani dalej. Likwidacji obozowiska i większej kontroli nad nielegalną imigracją domagają się także mieszkańcy, którzy w sobotę 31 października wyszli na ulice w ramach protestu.

Według CEAR w 2020 do Wysp Kanaryjskich dociera przeważnie nowy typ nielegalnych imigrantów. Są to osoby pochodzące głównie z Senegalu i Maroka, gdzie pracowały w turystyce jako przewodnicy, taksówkarze, sprzedawcy uliczni. Kryzys związany z koronawirusem pozbawił ich źródła utrzymania.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.