Kolejne pożary na Wyspach Kanaryjskich

Kolejne pożary na Wyspach Kanaryjskich

Jeszcze w piątek wydawało się, że sytuacja powoli się unormuje i po kilku dniach walki z żywiołem Gran Canaria będzie mogła zapomnieć o pożarach. Dzień później, w sobotę okazało się, że nadzieje to jednak płonne. Wybuchł bowiem kolejny pożar, tym razem w Valleseco. Do niedzieli wieczorem nie udało się opanować ognia, który strawił już obszar o powierzchni ponad 3 tys. 400 hektarów.

Sobotnie popołudnie na plaży spędzam, obserwując gęste połacie dymu, który unosi się znad gór, przysłania słońce i niemal połowę nieba. Niedzielną kawę, wypijam patrząc na ogień pojawiający się na górskich grzbietach i zboczach. Nad głowami mieszkańców Las Palmas latają na okrągło wodnosamoloty pożarnicze. Taki hydroplan leci nad portem, zniża się niczym do lądowania, dotyka tafli wody i posuwając się po powierzchni oceanu, nabiera wodę w zbiorniki. Po czym unosi się i już chwilę później widzę go nad szczytami, jak zrzuca wodny ładunek.

Pożar widziany z plaży Las Canteras

Ogień widać z położonego na północnym wschodzie wyspy Las Palmas, ale także z usytuowanego na północnym zachodzie Agaete. Nad całym północnym wybrzeżem Gran Canarii unosi się gęsty dym. Obszar zajęty ogniem ciągnie się przez ponad dwadzieścia kilometrów. To trudno dostępny, górski teren, w znacznym stopniu zalesiony. O tej porze roku jest tu niezmiernie sucho i gorąco, ponad trzydzieści stopni.

Ewakuowano niemal 5 tys. osób i liczba ta być może wzrośnie. W niedzielny wieczór ogień, którego wciąż nie udało się opanować, dotarł do parku Tamadaba, w którym rośnie las sosen kanaryjskich i innych endemicznych gatunków. To – w moim prywatnym rankingu – najpiękniejszy las na Gran Canarii.

Na południu wyspy, gdzie ulokowana jest większość hoteli oraz centrów turystyczne, jest spokojnie. Nie ma tu lasów, południowe stoki są suche i skaliste, małe prawdopodobieństwo, żeby dotarł tu ogień, a już na pewno nie na taką skalę. Jeśli więc wybieracie się na wakacje na południe wyspy, pożary lasów wam nie grożą. Zostańcie jednak w południowych kurortach i pod żadnym pozorem nie wybierajcie się w góry.

Nie tylko Gran Canaria musiała zmagać się z ogniem. W niedzielny wieczór pożar wybuchł także na Lanzarote w miejscu zwanym Bosquecillo (miejscowość Haría). Na suchej i skalistej wyspie to jedyny zielony obszar, zagajnik złożony z niewielkich drzew i zarośli. Na Teneryfie strażacy walczyli z ogniem w gminie Vilaflor, gdzie płonął obszar o powierzchni 300 metrów kwadratowych.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.