La Gomera. Co trzeba wiedzieć przed podróżą

La Gomera. Co trzeba wiedzieć przed podróżą

Druga spośród najmniejszych Wysp Kanaryjskich, niecałe trzysta siedemdziesiąt kilometrów kwadratowych. Marką rozpoznawczą La Gomery są piękne widoki, góry, klify nad oceanem, strome wąwozy i las, który trwa niezmiennie od trzeciorzędu. Idealne miejsce na wakacje.

Dla kogo ta wyspa?

Dla wszystkich, którzy szukają ciszy, spokoju, oszałamiającego piękna przyrody i chcą uciec na koniec świata. Jeśli macie dosyć cywilizacji, pośpiechu, zgiełku metropolii oraz turystycznych miejsc zatłoczonych niczym Krupówki w sezonie, koniecznie wybierzcie się na La Gomerę.

Ta wyspa jest doskonała dla osób, które lubią chodzić po górach. La Gomera cała składa się z gór. Są tu przepiękne trasy, zarówno w Parku Narodowym Garajonay jak i poza nim. Spektakularne widoki gwarantowane, m.in. panorama sąsiedniej Teneryfy z wulkanem El Teide oraz wyspy La Palma i El Hierro.

Valle Gran Rey

Nie ma za to zbyt wielu plaż. Jeśli waszym priorytetem są długie kilometry białego piasku nad oceanem lub wolicie każdego dnia kąpać się w innym miejscu, to na plaży z czarnym piaskiem, a to znowu na kamienistej, wybierzcie się lepiej na inną z Wysp Kanaryjskich – Fuerteventurę, Lanzarote, Gran Canarię.

Nie znaczy to oczywiście, że tych plaż nie ma na La Gomerze wcale. Mnie osobiście bardzo przypadła do gustu ta w wiosce Valle Gran Rey. Może i nieduża, ale większa jest niepotrzebna, bo i nie ma tu zbyt dużo ludzi. A turyści z all inclusive nie zaglądają tu wcale.

Czego jeszcze może brakować na La Gomerze? Liczne knajpy, kawiarnie, dyskoteki to nie tutaj. Ci, którzy na wakacjach chcą się pobawić na imprezach i wybrać na zakupy, powinni lepiej ruszyć na południe Teneryfy lub Gran Canarii. Zabytków architektury i kultury też tu jak na lekarstwo. Jeśli nie wyobrażacie sobie dnia bez maratonu po muzeach, lepiej jedźcie do Rzymu.

Jak się tu dostać?

Tutejsze lotnisko jest zbyt małe, by mogły na nim lądować rejsowe i czarterowe loty z Europy. Docierają tu tylko lokalne linie lotnicze Binter. Przed planowaną podróżą sprawdźcie też ofertę Canaryfly, może akurat wprowadzą do swojego rozkładu loty na La Gomerę.

Jeśli przylatujecie z Europy, najlepszą opcją jest przesiadka na Teneryfie. Samoloty z Polski lądują na lotnisku Tenerife Sur położonym na południu wyspy. Stamtąd trzeba się dostać do portu w Los Cristianos, skąd odpływają promy na La Gomerę. Do wyboru są promy przewoźników Armas i Fred Olsen.

Trasę z południowego lotniska Teneryfy do portu w Los Cristianos można pokonać taksówką lub autobusem numer 343. Aktualne rozkłady i trasy autobusów sprawdzajcie na stronie Titsa.

Jeśli nie chcecie płynąć promem, możecie oczywiście wybrać samolot. W takim wypadku trzeba się dostać z lotniska Tenerife Sur na położone na północnym końcu wyspy lotnisko Tenerife Norte. Autobus 343 pokonuje tę trasę w niecałą godzinę.

Gdzie się zatrzymać?

Wyspa jest mała, tutejszy przemysł turystyczny raczej kameralny, także i hoteli nie ma zbyt dużo. Na szczęście La Gomera nadrabia ofertą apartamentów, domków, małych agroturystyk. My zatrzymaliśmy się w Casa Biofinca, gdzie mogliśmy do woli zbierać dojrzałe mango spadające z drzew. Takich atrakcji nie zapewni żaden pięciogwiazdkowy hotel. Dlatego zanim wybierzecie miejsce na nocleg, sprawdźcie dokładnie oferty na Booking.

Jak się tu poruszać?

Działa tu oczywiście lokalna komunikacja autobusowa, ale – jak to zazwyczaj na wsi bywa – autobusy nie jeżdżą zbyt często. Warto więc rozważyć wynajem samochodu. O drogach La Gomery trzeba wiedzieć, że są górskie i wyjątkowo kręte. Ze świecą tu szukać jakiegoś dłuższego prostego odcinka i na dobrą sprawę samochód z trzeba biegami wystarczyłby, by objechać całą wyspę.

I jeszcze jedna ważna sprawa, nie przecinajcie linii ciągłej na jezdni, żeby zjechać na punkt widokowy po drugiej stronie. Poczekajcie, aż będziecie wracać tą samą trasą, wtedy spokojnie możecie się zatrzymać, żeby robić zdjęcia i podziwiać widoki. Te linie ciągłe naprawdę są wyrysowane w jakimś celu, zazwyczaj dlatego, że na ostrych zakrętach nie ma żadnej widoczności i nie wiadomo, czy z drugiej strony coś nie nadjeżdża. Byłam świadkiem, jak o mały włos nie doszło do zderzenia, bo turyści zjeżdżali na punkt widokowy. Takich wrażeń nie polecam.

Na co uważać?

Tak, wiem, to truizm, ale uważajcie, nie tyle na siebie, bo wam się nic nie stanie, ale na tę wyspę. Nie rzucajcie śmieci, gdzie popadnie. A przede wszystkim nie rzucajcie petów, niedopałków, itp. Jednym z największych zagrożeń na La Gomerze są pożary. W 2012 roku ogień strawił ponad cztery tysiące hektarów, ogłoszono katastrofę ekologiczną. Kolejny pożar wybuchł w 2016 roku, kiedy to spłonęło niemal pięć tysięcy hektarów. A to wszystko dlatego, że pewien 27-latek zamiast skorzystać z toalety, postanowił wydalić resztki pokarmowe na łonie natury i przy tym, aby nie śmiecić, podpalił zużyty papier toaletowy. Coś jednak poszło nie tak i razem z papierem spłonął kawał lasu. Kiedy będziecie zwiedzać wyspę, na pewno natkniecie się też i na te połacie spalonych drzew.

Co zobaczyć na La Gomerze?

O tym będzie w następnym poście.

2 thoughts on “La Gomera. Co trzeba wiedzieć przed podróżą

    1. Robią wrażenie. Najwyższy szczyt ma tylko 1.487 metrów, no ale będąc na górze widzisz ocean, więc to jest te niecałe tysiąc pięćset wprost z poziomu morza 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.