Browsed by
Category: życie emigranta

Wyborczy ból głowy

Wyborczy ból głowy

Podczas gdy jeden z krajów, w którym przyszło mi mieszkać, zastanawia się, kiedy wreszcie wypuścić mnie z domu, drugi z moich krajów, notabene ojczysty, właśnie pozbawia mnie możliwości głosowania w wyborach. Gdyby urządzić konkurs na źle zarządzane państwo, które interes obywateli ma głęboko „w poszanowaniu”, trzeba by niestety Polsce przyznać wyróżnienie daleko przed Hiszpanią. W wyborach prezydenckich, które chyba się odbędą dziesiątego maja, ja oraz wiele innych Polaków przebywających za granicą nie będziemy mogli uczestniczyć. W całej Hiszpanii lokale wyborcze…

Read More Read More

Jak zmieniały się Wyspy Kanaryjskie w ciągu ostatnich lat

Jak zmieniały się Wyspy Kanaryjskie w ciągu ostatnich lat

Zaczyna się już trzeci tydzień kwarantanny. Siedzimy w domach. Panuje przestój. Wszyscy zaczynają sobie zadawać pytanie, jak będzie wyglądało życie po koronawirusie. Wyspy Kanaryjskie przeżyły już wiele wzlotów i upadków. Jak zmieniła się sytuacja w ciągu ostatnich lat? Gdy przybyłam na archipelag w 2012 roku, trafiłam akurat na kryzys, który trwał nieprzerwanie od słynnego roku 2008. Znalezienie pracy nie było łatwe, ale już po pierwszych trzech miesiącach udało mi się załapać na recepcję w hotelu. Z moich obserwacji wynikało, że…

Read More Read More

Życie według filozofii kanaryjskiej

Życie według filozofii kanaryjskiej

Już wiem, że nie ma po co przychodzić na czas, bo i tak wszyscy będą później, i że zamiast walecznie dochodzić swoich racji, lepiej uprzejmie komuś przytaknąć, a potem zrobić swoje. Pamiętam, żeby się już za bardzo nie stresować okolicznościami, a gdy trzeba na coś dłużej czekać, to ten czas należy wykorzystać jako okazję by napić się kawy. Nauczyłam się, że jeśli czegoś się nie da zrobić, to się nie da i już. Kanaryjczycy wyłożyli mi wiele życiowych lekcji z…

Read More Read More

Sierpień: praca i pożar

Sierpień: praca i pożar

Przełom lipca i sierpnia przeleciał z prędkością nadświetlną a i początek ósmego miesiąca tego roku też zdawał się nie zwalniać. Zarzucona pracą po uszy dopiero w połowie miesiąca (niech żyją długie weekendy!) zorientowałam się, że to lato mija mi jakoś niepostrzeżenie. W sierpniu siedziałam na miejscu, pracowałam i przyglądałam się światu. A ten przygotował mi spektakl złożony z kanaryjskich pożarów i cudzych podróży. Po raz kolejny mieliśmy pożary na wyspach, tym razem na Gran Canarii. Okazuje się, że głupota ludzka…

Read More Read More

Wyspy Kanaryjskie są do bani

Wyspy Kanaryjskie są do bani

Zazwyczaj wyłania się z tego wszystkiego niezwykle pozytywny obraz: że pięknie, ciepło, że plaża, ludzie uśmiechnięci, wieczne lato, czy tam wiosna, no raj, Proszę Państwa. Jest miło i przyjemnie, trele morele, żyć, nie umierać. Muszę sobie jednak od czasu do czasu ponarzekać jak rasowy Polak. Przedstawiam wam zatem kilka powodów, dlaczego Wyspy Kanaryjskie są do bani. Jesteś na wyspie. Na takiej Gran Canarii poznasz już dogłębnie Las Palmas, zwiedzisz południowe kurorty, wypluskasz się na niezliczonych plażach i pochodzisz po górach….

Read More Read More

Wiosna, trąby wodne i chodzące wiatraki

Wiosna, trąby wodne i chodzące wiatraki

Na przełomie zimy i wiosny jak co roku patronują nam dwa niezwykle ważne dla ludzkości zjawiska – pogoda oraz karnawał. Nie wiadomo, co wzbudza więcej emocji. Pierwsze dni astronomicznej wiosny przyniosły ze sobą zawirowania w pogodzie oraz deszcze. Wydawało się, że wiatr jakoś nie może się zdecydować, z której strony należałoby wiać. Nad wyspami zmieszało się powietrze z północy, południa i ze wschodu, z pobliskiej Afryki. Zmieszało się to wszystko, zakotłowało i splątało. Ten ogłupiały wiatr pałętał się też nad…

Read More Read More

Życie w cieniu karnawału

Życie w cieniu karnawału

Niech was to nie zmyli, że dawno już minął tłusty czwartek i Środa Popielcowa. Mimo iż tegoroczny kalendarz wyraźnie wskazuje, że dotarliśmy już do wielkiego postu, na Wyspach Kanaryjskich wciąż świętowany jest karnawał. Wydaje się, że zarówno mieszkańcy jak i turyści nie nacieszyli się jeszcze zabawą. Co roku zresztą z tym karnawałem nie wyrabiamy się przed wielkim postem. Dobrze chociaż, że udaje się przed Wielkanocą. Nie wszyscy świętują dokładnie w tym samym czasie. Gdy obchody karnawału zakończą się w jednym…

Read More Read More

Oops, I did it again

Oops, I did it again

Nie mogę uwierzyć, że to się znowu stało. I to jeszcze rok po ostatnim takim zdarzeniu. Nie pomogły solenne przyrzeczenia, że już nigdy więcej, zawiązywanie supełka, zapisywanie w kalendarzu, terminarzu i – tak z angielska i bardziej światowo – planerze. Okazuje się, że wszystkie te środki zapobiegawcze nie działają, gdy dużo jest do zrobienia, głowa myśli o tysiącu rzeczach naraz i rozwiązuje tysiąc dylematów. W takim dniu człowiek jest najbardziej podatny na to, że wykona jakiś fałszywy, nieostrożny ruch. Tak…

Read More Read More

Karnawał, kalima i wiatr z północy

Karnawał, kalima i wiatr z północy

Ledwo się zaczął nowy rok, a już zbliżamy się do końca lutego. Drugi z miesięcy przewidzianych na dwa tysiące dziewiętnasty upływa nam na nieustannej huśtawce między napływającą z Sahary kalimą a północnym atlantyckim powietrzem, dlatego też na północy chłodna wiosna miesza się z ciepłym latem. Tymczasem na południu, jak to zwykle bywa, przeważa ciepłe lato. To idealny czas na wyprawy w głąb wyspy, całodzienne wędrówki po górach, włóczenie się po wąwozach. Zieleń na północy jest teraz świeża, soczysta niczym w…

Read More Read More

Od świąt do fiesty. I tak w kółko.

Od świąt do fiesty. I tak w kółko.

To już oficjalnie koniec okresu świątecznego w Hiszpanii. Minął obchodzony uroczyście i z pompą dzień Trzech Króli, a w tym roku to właściwie nie jeden dzień, ale trzy dni. Dlaczego aż tyle? Królewski orszak przybywa do wsi, miast i miasteczek już w wigilię święta, piątego stycznia, później szósty, czyli święto właściwe, a skoro szósty stycznia wypadł w tym roku w niedzielę, to lud pracujący dostał na otarcie łez wolne w poniedziałek siódmego. Kto przestudiował dobrze kalendarz zawczasu, to się przygotował…

Read More Read More