Browsed by
Category: życie emigranta

Wiosna, trąby wodne i chodzące wiatraki

Wiosna, trąby wodne i chodzące wiatraki

Na przełomie zimy i wiosny jak co roku patronują nam dwa niezwykle ważne dla ludzkości zjawiska – pogoda oraz karnawał. Nie wiadomo, co wzbudza więcej emocji. Pierwsze dni astronomicznej wiosny przyniosły ze sobą zawirowania w pogodzie oraz deszcze. Wydawało się, że wiatr jakoś nie może się zdecydować, z której strony należałoby wiać. Nad wyspami zmieszało się powietrze z północy, południa i ze wschodu, z pobliskiej Afryki. Zmieszało się to wszystko, zakotłowało i splątało. Ten ogłupiały wiatr pałętał się też nad…

Read More Read More

Życie w cieniu karnawału

Życie w cieniu karnawału

Niech was to nie zmyli, że dawno już minął tłusty czwartek i Środa Popielcowa. Mimo iż tegoroczny kalendarz wyraźnie wskazuje, że dotarliśmy już do wielkiego postu, na Wyspach Kanaryjskich wciąż świętowany jest karnawał. Wydaje się, że zarówno mieszkańcy jak i turyści nie nacieszyli się jeszcze zabawą. Co roku zresztą z tym karnawałem nie wyrabiamy się przed wielkim postem. Dobrze chociaż, że udaje się przed Wielkanocą. Nie wszyscy świętują dokładnie w tym samym czasie. Gdy obchody karnawału zakończą się w jednym…

Read More Read More

Oops, I did it again

Oops, I did it again

Nie mogę uwierzyć, że to się znowu stało. I to jeszcze rok po ostatnim takim zdarzeniu. Nie pomogły solenne przyrzeczenia, że już nigdy więcej, zawiązywanie supełka, zapisywanie w kalendarzu, terminarzu i – tak z angielska i bardziej światowo – planerze. Okazuje się, że wszystkie te środki zapobiegawcze nie działają, gdy dużo jest do zrobienia, głowa myśli o tysiącu rzeczach naraz i rozwiązuje tysiąc dylematów. W takim dniu człowiek jest najbardziej podatny na to, że wykona jakiś fałszywy, nieostrożny ruch. Tak…

Read More Read More

Karnawał, kalima i wiatr z północy

Karnawał, kalima i wiatr z północy

Ledwo się zaczął nowy rok, a już zbliżamy się do końca lutego. Drugi z miesięcy przewidzianych na dwa tysiące dziewiętnasty upływa nam na nieustannej huśtawce między napływającą z Sahary kalimą a północnym atlantyckim powietrzem, dlatego też na północy chłodna wiosna miesza się z ciepłym latem. Tymczasem na południu, jak to zwykle bywa, przeważa ciepłe lato. To idealny czas na wyprawy w głąb wyspy, całodzienne wędrówki po górach, włóczenie się po wąwozach. Zieleń na północy jest teraz świeża, soczysta niczym w…

Read More Read More

Od świąt do fiesty. I tak w kółko.

Od świąt do fiesty. I tak w kółko.

To już oficjalnie koniec okresu świątecznego w Hiszpanii. Minął obchodzony uroczyście i z pompą dzień Trzech Króli, a w tym roku to właściwie nie jeden dzień, ale trzy dni. Dlaczego aż tyle? Królewski orszak przybywa do wsi, miast i miasteczek już w wigilię święta, piątego stycznia, później szósty, czyli święto właściwe, a skoro szósty stycznia wypadł w tym roku w niedzielę, to lud pracujący dostał na otarcie łez wolne w poniedziałek siódmego. Kto przestudiował dobrze kalendarz zawczasu, to się przygotował…

Read More Read More

No to zaczynamy ten dwa tysiące dziewiętnasty

No to zaczynamy ten dwa tysiące dziewiętnasty

Czterdzieści siedem tysięcy osiemset czterdzieści siedem osób odwiedziło ten blog w minionym roku. To ponad dwa razy więcej czytelników niż w roku 2017. Dane, które upewniają mnie, że prowadzenie bloga w ten sposób ma sens. Ta rosnąca liczba odwiedzin cieszy ogromnie. Ale muszę wam przyznać, że to miejsce będzie powstawać, choćby nie zaglądał tu nawet pies z kulawą nogą, bo żadne numery i statystyki nie są dla mnie motywacją. Tą motywacją jest radość pisania. Radość oraz frustracja. Powiedzmy sobie to…

Read More Read More

Toczymy się do świąt

Toczymy się do świąt

Dosyć leniwie i powoli. Podczas gdy w Polsce panuje szał sprzątania, gotowania, szykowania i wygłaszania uroczystym tonem„zostaw! to na święta”, Kanaryjczycy do całej tej świątecznej sprawy podchodzą w miarę spokojnie. Owszem ubierają już choinki, budują szopki, myślą, czy dwudziestego czwartego grudnia zjeść kolację w domu, czy lepiej zarezerwować stolik w jakiejś przyjemnej restauracji, no i coś tam w domu posprzątają. Ale bez wielkiego pucowania od świtu do zmierzchu oraz gotowania dwunastu dań. I tylko w jednym aspekcie tego świątecznego szału…

Read More Read More

Powiedzmy sobie to głośno

Powiedzmy sobie to głośno

Smutek i nostalgia, jasny szlag lub też najtrudniejsza w życiu lekcja cierpliwości. Wdech, wydech, jestem niczym niewzruszonym kwiatem lotosu, wdech, wydech. Różnice kulturowe między krajem, z którego się pochodzi, a krajem zamieszkania to nie tylko fascynująca przygoda, ani nowe ciekawe perspektywy. Czasem to orka na ugorze. Na samym początku mojego pobytu na Lanzarote, dobrych kilka lat temu, znalazłam na lokalnym portalu ogłoszenie o naborze do tworzącego się właśnie chóru, tudzież zespołu. Pewien muzyk chciał stworzyć grupę, która będzie śpiewać i…

Read More Read More

Wielki zbiorowy odpoczynek

Wielki zbiorowy odpoczynek

Nie mogę nadziwić się nad fenomenem sierpniowym w tym dziwnym kraju zwanym Hiszpanią. Gdy żyje sobie człowiek w Polsce, miesiące mijają jeden za drugim, pod koniec czerwca przychodzi lato, na urlopy jeździ się najczęściej w lipcu lub sierpniu, ten wyjeżdża, tamten wraca i tak to się jakoś powoli wszystko kręci. W Hiszpanii w sierpniu następuje nagłe zatrzymanie czasu i przestrzeni. Bo i cóż jest ważniejszego w sierpniowym życiu niż odpoczynek? Ósmy miesiąc w roku przynosi tutaj ze sobą zazwyczaj największe…

Read More Read More

Wyspy Kanaryjskie coraz bardziej modne

Wyspy Kanaryjskie coraz bardziej modne

Można się było tego spodziewać. Koniec kryzysu ekonomicznego w Europie, tanie loty, w tym także z Polski, all inclusive dostępne też dla niezamożnych osób, biura podróży prześcigające się w promocji, trudna sytuacja polityczna w krajach Afryki Północnej, no i mamy efekty – Wyspy Kanaryjskie są coraz bardziej modne. 15 milionów turystów w 2016 roku, 17 milionów w roku 2017. Od ośmiu lat liczba odwiedzających archipelag rośnie niemal z roku na rok. Niemal, bo jedynie 2012 wypadł nieco słabiej od swojego…

Read More Read More