Browsed by
Category: zwiedzanie

Kanaryjski ogród

Kanaryjski ogród

To nie jest główna atrakcja Gran Canarii, którą by wymieniano w każdym folderze turystycznym. Tym bardziej jednak warto tu zajrzeć. Do Jardín Canario, czyli ogrodu botanicznego, w którym zgromadzono rośliny nie tylko z Wysp Kanaryjskich. Usytuowany pomiędzy miasteczkami Tafira Alta i Tafira Baja, blisko stąd do Santa Brígida i Las Palmas. Ogród znajduje się w wąwozie Guiniguada, zajmuje część zbocza i wypłaszczonego dna wąwozu. Na górze, powyżej ogrodu jest restauracja, z której można podziwiać przepiękną panoramę, a i w samym…

Read More Read More

Zanim przylecisz na Wyspy Kanaryjskie

Zanim przylecisz na Wyspy Kanaryjskie

Sezon wyjazdów wakacyjnych już za pasem i ci, którzy wciąż nie zdążyli zdecydować, gdzie by się tu wybrać, gorączkowo przeczesują internety. Jeśli jeszcze nie wybraliście, polecam wam Wyspy Kanaryjskie. Zresztą nie musicie się ograniczać do sezonu letniego, na Wyspy Szczęśliwe spokojnie możecie wybrać się też w zimie, bowiem pogoda dopisuje tu przez cały rok. Podrzucam wam garść informacji, co każdy turysta powinien wiedzieć, zanim zdecyduje się na wakacje na Kanarach. Na którą najpierw Archipelag składa się z siedmiu głównych wysp…

Read More Read More

Wyspy Kanaryjskie coraz bardziej modne

Wyspy Kanaryjskie coraz bardziej modne

Można się było tego spodziewać. Koniec kryzysu ekonomicznego w Europie, tanie loty, w tym także z Polski, all inclusive dostępne też dla niezamożnych osób, biura podróży prześcigające się w promocji, trudna sytuacja polityczna w krajach Afryki Północnej, no i mamy efekty – Wyspy Kanaryjskie są coraz bardziej modne. 15 milionów turystów w 2016 roku, 17 milionów w roku 2017. Od ośmiu lat liczba odwiedzających archipelag rośnie niemal z roku na rok. Niemal, bo jedynie 2012 wypadł nieco słabiej od swojego…

Read More Read More

Sierpień. Połóż się i poleż.

Sierpień. Połóż się i poleż.

Wraz z sierpniem, z jego upałami, nawracającą raz po raz kalimą, palącym słońcem, wydaje się, że tubylcy zapadają w wakacyjny letarg. Wszystko spowalnia. Pustoszeją biura, zakłady pracy, niektóre knajpy czy sklepiki zamykają na czas urlopów i tylko w branży turystycznej pracuje się na pełnych obrotach. Kto żyw, rusza na najbliższą plażę i do upadłego moczy się w oceanie. Na Gran Canarii oraz Teneryfie mieszkańcy północy pakują się i zdążają na jeszcze gorętsze południe. Nie, nie jest to jakieś wyjątkowo gorące…

Read More Read More

Podróż do Niemiec jako lekarstwo przeciw stereotypom

Podróż do Niemiec jako lekarstwo przeciw stereotypom

Wanda, co Niemca nie chciała, hände hoch, wąsaty pan z wielkim brzuchem i kuflem piwa, najbrzydszy język na świecie, skarpetki do sandałów – mało jest krajów na świecie, co do którego Polacy mieliby tyle uprzedzeń. Podróże do naszych zachodnich sąsiadów są najlepszym lekarstwem na te stereotypy. Wiele lat temu, zanim jeszcze zamieszkałam na Wyspach Kanaryjskich i zabrałam się za naukę niemieckiego, spotkałam w Krakowie Niemca, który notabene świetnie mówił po polsku, w Polsce mieszkał i był wielkim fanem naszego kraju….

Read More Read More

Nad Renem w Kolonii

Nad Renem w Kolonii

Z Frankfurtu do Kolonii jest niewiele ponad dwieście kilometrów. Można tę odległość pokonać, jadąc autostradą, można wsiąść w równie szybki co drogi pociąg. Kto ma więcej czasu, chce po drodze zobaczyć okolicę i zaoszczędzić, powinien wybrać koleje regionalne, sprawdzając uprzednio weekendowe oferty. Podróż taka trwa dłużej, z przesiadkami, a to w Moguncji, a to w Koblencji. W Moguncji pociąg przecina most na Renie, zaczyna się piękna widokowa trasa, która biegnie doliną rzeki. Wzgórza, zamki na zboczach, lasy, winnice, urokliwe miasteczka,…

Read More Read More

Na prowincji jak z teledysku

Na prowincji jak z teledysku

Nie, nie chodzi o to, że nie podobają mi się główne atrakcje opisane we wszystkich przewodnikach. Owszem, lubię sobie obejrzeć najbardziej oblegany plac, najsłynniejszą fontannę, najbogatsze w zbiory muzeum czy górę, na którą już wszyscy wyszli i każdy wie, o co chodzi. Czasem jednak człowiek ma ochotę wybrać się gdzieś bez celu, bez planu, w miejsce, o którym nikt jeszcze nie powiedział, że jest interesujące, a jeśli ktoś powiedział, to nikt go akurat nie słuchał. Ruszyć w przysłowiowe bez celu,…

Read More Read More

W lesie laurowym

W lesie laurowym

I znowu nas wciągnęło. W sam środek bujnej zieleni na tej skalistej i piaszczystej wyspie, gdzie zieleń nie jest tak oczywista. Do wąwozu z wybujałą przyrodą. Do laurowych lasów, w których można też znaleźć niezapominajki. Jadąc szosą GC-2 wzdłuż północnego wybrzeża Gran Canarii, skręćcie w GC-75, kierunek Moya. Szeroka, wygodna nadmorska trasa zmieni się w wąską, krętą, górską drogę, zostawi ocean za waszymi plecami i poprowadzi was w głąb wyspy. Po przejechaniu miasteczka Moya, gdzie można się zatrzymać na kawę…

Read More Read More

Piękne, niedoceniane

Piękne, niedoceniane

Nie wiem, czemu nie cieszą się taką popularnością. Rzadko zachwalane są w turystycznych folderach, a jeśli już, to raczej jako ciekawostka, którą można raz zobaczyć, nie zaś miejsce, do którego chciałoby się ciągle wracać. Mało kto śni o nich po nocach, ani we śnie, ani na jawie, nikt nie mówi, że są rajskie. Jawią się jako brzydsze, niechciane, gorsze wersje swoich blond sióstr, a przecież w niczym im nie ustępują. Mam do nich kompletną słabość. Plaże z czarnym piaskiem. Playa…

Read More Read More

Gdzieś między górami a oceanem

Gdzieś między górami a oceanem

Właściwie to miała być wycieczka do Barranco de Los Cernícalos, ale samochodowa nawigacja miała inne plany. Wiodła nas wprawdzie w kierunku wspomnianego wąwozu, jednak drogą okrężną, szutrową, przez góry, do tego – jak na Gran Canarię przystało – stromą oraz krętą. Gdyby nie fakt, że jechaliśmy terenówką, już dawno trzeba by było rąbnąć tą nawigacją w siną dal, po czym zabrać się za liczenie szkód na karoserii i podwoziu. Tymczasem przed kolejnym ostrym zakrętem, gdy zwątpiłam, czy i terenówka da…

Read More Read More