Browsed by
Category: okiem Polaka

Wiosna, trąby wodne i chodzące wiatraki

Wiosna, trąby wodne i chodzące wiatraki

Na przełomie zimy i wiosny jak co roku patronują nam dwa niezwykle ważne dla ludzkości zjawiska – pogoda oraz karnawał. Nie wiadomo, co wzbudza więcej emocji. Pierwsze dni astronomicznej wiosny przyniosły ze sobą zawirowania w pogodzie oraz deszcze. Wydawało się, że wiatr jakoś nie może się zdecydować, z której strony należałoby wiać. Nad wyspami zmieszało się powietrze z północy, południa i ze wschodu, z pobliskiej Afryki. Zmieszało się to wszystko, zakotłowało i splątało. Ten ogłupiały wiatr pałętał się też nad…

Read More Read More

Od świąt do fiesty. I tak w kółko.

Od świąt do fiesty. I tak w kółko.

To już oficjalnie koniec okresu świątecznego w Hiszpanii. Minął obchodzony uroczyście i z pompą dzień Trzech Króli, a w tym roku to właściwie nie jeden dzień, ale trzy dni. Dlaczego aż tyle? Królewski orszak przybywa do wsi, miast i miasteczek już w wigilię święta, piątego stycznia, później szósty, czyli święto właściwe, a skoro szósty stycznia wypadł w tym roku w niedzielę, to lud pracujący dostał na otarcie łez wolne w poniedziałek siódmego. Kto przestudiował dobrze kalendarz zawczasu, to się przygotował…

Read More Read More

Huragan i piłka nożna

Huragan i piłka nożna

Huragan Leslie, wędrując w kierunku Hiszpanii, na szczęście postanowił ominąć Wyspy Kanaryjskie. Dostało się nam jedynie rykoszetem, przyszło lekkie ochłodzenie, czyli ustały na chwilę nieziemskie upały. Pojawiły się chmury, a nawet lekko siąpiący kapuśniaczek gdzieniegdzie, raz na jakiś czas. Opuszczając wybrzeże i udając się w góry, można nawet poczuć taki jesienny feeling i założyć – o zgroza! – sweterek. Wypatrywanie nadchodzącego lub nie huraganu i zastanawianie się, czy rąbnie nas mocno, czy jednak oszczędzi, wyrwało mnie z lekkiego osłupienia, w…

Read More Read More

Podróż do Niemiec jako lekarstwo przeciw stereotypom

Podróż do Niemiec jako lekarstwo przeciw stereotypom

Wanda, co Niemca nie chciała, hände hoch, wąsaty pan z wielkim brzuchem i kuflem piwa, najbrzydszy język na świecie, skarpetki do sandałów – mało jest krajów na świecie, co do którego Polacy mieliby tyle uprzedzeń. Podróże do naszych zachodnich sąsiadów są najlepszym lekarstwem na te stereotypy. Wiele lat temu, zanim jeszcze zamieszkałam na Wyspach Kanaryjskich i zabrałam się za naukę niemieckiego, spotkałam w Krakowie Niemca, który notabene świetnie mówił po polsku, w Polsce mieszkał i był wielkim fanem naszego kraju….

Read More Read More

Życie po kanaryjsku

Życie po kanaryjsku

– Jacy są Kanaryjczycy? – pyta mnie Dziennikarka. Siedzimy sobie w knajpie nad brzegiem oceanu w Las Palmas na Gran Canarii, rozmawiamy o życiu, emigracji i o wyspach. Z Dziennikarką znamy się z Krakowa, właściwie to była moją „konkurencją”. Pracując w dwóch różnych lokalnych redakcjach, miałyśmy się ścigać na tematy. Poruszające i – czemu by nie – sensacyjne. A teraz jesteśmy jakieś cztery tysiące kilometrów dalej, Dziennikarka wpadła na wakacje i wypytuje mnie o rzeczy, które chciałaby zamieścić w swoim…

Read More Read More

Fakt medialny z wulkanem Cumbre Vieja w roli głównej

Fakt medialny z wulkanem Cumbre Vieja w roli głównej

Słuchajcie, a co się dzieje z tym wulkanem na Wyspach Kanaryjskich. Wybuchnie? Bo nie wiem, czy wakacje odwoływać – jakiś czas temu, siedząc sobie w jadalni dla personelu w pracy, natrafiłam na takie pytanie na jednym z forów i grup społecznościowych na fejsbuku. Hm, jaki wulkan, jakie wybuchy – pomyślałam sobie – ja nic nie wiem. I odkryłam, że na tych forach i grupach podobnych pytań jest więcej, o wiele więcej. Obok mnie siedzą Kanaryjczycy, więc pytam, czy wiedzą coś…

Read More Read More

Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba

Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba

Wystarczyło kilka dni i okazało się, że stałam się nagle mieszkańcem kraju wstrząsanego podziałami, protestami, gdzie policja bije manifestantów. A jeszcze ze dwa tygodnie temu wydawało się, że to kraj w miarę spokojny, owszem borykający się ze swoimi problemami, ale problemy te są właściwie typowe dla państw w Europie we wczesnych dekadach XXI wieku. A tu nagle wybuchło. Choć zapewne to nie stało się tak nagle, jak nam się wydaje. Przecież, jak donosi prasa, katalońskie władze już od dłuższego czasu…

Read More Read More

Nie jest za późno

Nie jest za późno

Zupełnie nie rozumiem tej ogólnoświatowej, ogólnoludzkiej obsesji na punkcie młodości. Tego przekonania, że tylko w wieku dwudziestu, no może dwudziestu pięciu lat człowiek jest piękny, świeży, rześki, ma ochotę, a świat stoi przed nim otworem. Tej dziwnej wiary, że zaczynać od nowa można tak maksymalnie do trzydziestki, a później tylko ciepły koc, telewizor po pracy, święty rosół i za późno na cokolwiek. Taka Marion, Francuzka, którą poznałam na Fuerteventurze. Wychowana we Francji, później długie lata spędziła w Berlinie. I była…

Read More Read More

Na stałe albo i nie

Na stałe albo i nie

– A Pani tutaj to już na stałe? – to zdecydowanie najtrudniejsze pytanie, jakie można mi zadać. I jest to jedno z ulubionych pytań turystów. Chodzi bowiem o to, że parę rzeczy, zdarzeń, miejsc, ludzi było już na stałe a teraz siedzę na plaży, gapię się w ocean i zastanawiam się, co się z nimi stało. Jak bardzo coś na stałe, budowane w mozole od paru lat, już za najbliższym zakrętem może się okazać boleśnie (albo i z ulgą) tymczasowe….

Read More Read More

Wakacyjny szczyt sezonu

Wakacyjny szczyt sezonu

No i mamy sierpień. W Hiszpanii to szczyt sezonu wakacyjnego. O ile w Polsce, mam wrażenie, to jednak lipiec jest epicentrum lata, a w sierpniu, choć jeszcze ciepło, wszyscy zwracają uwagę, że dzień już nieco krótszy, a zieleń na koronach drzew ciemnieje, o tyle w Hiszpanii to właśnie na ósmy miesiąc w roku przypadają zazwyczaj największe upały, a każdy, kto może, porzuca pracę i jedzie na wakacje. Nikt jeszcze nie myśli o żadnym nadchodzącym wrześniu, czy zbliżającym się roku szkolnym….

Read More Read More