A my wciąż na kwarantannie. I jeszcze sobie posiedzimy

A my wciąż na kwarantannie. I jeszcze sobie posiedzimy

No i dalej siedzimy na kwarantannie. Narodowo, w całym kraju. Póki co do dwudziestego szóstego kwietnia, ale szef hiszpańskiego rządu Pedro Sánchez już zapowiada, że najpewniej będzie wnioskował o przedłużenie stanu alarmowego do dziesiątego maja. Życie więc nadal toczy się w domach, a wizyty w sklepie i wyrzucanie śmieci są nie lada atrakcją. Policja sprawdza, kto i po co przebywa na ulicy. Czasem można też spotkać wozy wojskowe i żołnierzy patrolujących, szczególnie w okolicy supermarketów.

Ludzie radzą sobie, jak mogą. Spekulują, kiedy wreszcie będzie można wyjść na zewnątrz i czy Wyspy Kanaryjskie będą pierwszym z hiszpańskich regionów, w którym kwarantanna zostanie zniesiona. Kanaryjczycy siedzą w oknach, ćwiczą pompki na balkonach, biegają po dachach, bowiem sporo domów i bloków posiada tarasy na dachach dostępne dla mieszkańców. Codziennie wieczorem odbywa się zbiorowe oklaskiwanie i wiwatowanie na cześć służby zdrowia. Święta Wielkanocne nie będą wyglądać jakoś szczególnie inaczej, trzeba będzie je spędzić w zamknięciu. Z tym że sklepy także są zamknięte, więc dla większości osób zniknie jedyny powód, dla którego można wyjść z domu. Ulice są puste, plaże są puste, na piasku żadnego śladu ludzkich stóp.

Powoli zaczyna się też liczenie strat ekonomicznych związanych z koronawirusem. Władze Wysp Kanaryjskich szacują, że liczba turystów w roku 2020 spadnie o 80 procent. Ma to obniżyć kanaryjskie PKB o 28 procent. Wyspy proszą rząd centralny w Madrycie o pomoc i interwencję finansową, zaznaczając, że rekuperacja branży turystycznej przeciągnie się do przyszłego roku.

Póki co wielka lekcja cierpliwości wciąż trwa. Na plaży Las Canteras w Las Palmas nie ma nikogo.

8 thoughts on “A my wciąż na kwarantannie. I jeszcze sobie posiedzimy

    1. No robi wrażenie taka pusta plaża, na której normalnie widzisz sporo ludzi. Nie wiem, czy ona płacze, ale ja na pewno, że tak blisko a zejść nie mogę. 🙄

  1. Kwarantanne przedluzaja i przedluzac beda. Gdyby Sanchez odraz zarzadzil 3 miesiace kwarantanny to ludzie wyszliby na ulice i robili strajki. A tak co 2 tyg bezpiecznie przedluza na kolejne.
    Pozdrowienia z Fuerty

    1. Wyczytałam, że to zgodnie z prawem stan alarmowy można ogłosić na 15 dni. I rząd chce respektować te zapisy, więc co 15 dni przedłuża. Ale masz rację, gdyby naraz ogłosili, że potrwa to miesiąc czy dłużej, to byłby szok. Już wolę, że mi tak stopniowo przedłużają, niech okłamują. Łatwiej to przełknąć. 😉
      Dziękuję za pozdrowienia i też odpozdrawiam. I poślij Fuerteventurze buziaka w moim imieniu. Teraz Fuerteventurę mam tak blisko i tak daleko zarazem.

  2. Mam to gdzieś. Chodzę normalnie na długie spacery, starając się zachować środki ostrożności, a jak mi dowalą mandat, to sobie odbiję na podatkach. Nie wiem, za jakie pieniądze dałbym się zamknąć w domu.

  3. Czesc. Mieszkam w Pasito, ale obecnie jestem u syna w Canadzie. No i oczywiscie nie moge wsiasc w samolot i przyleciec na GC. Czy to prawda ze autobusy jezdza nadal ale tylko mozna sie zabrac jesli masz karte magnetyczna? A co z taxowkami? W koncu kiedys dolece, ale dralowac z lotniska 35 km nieciekawe bedzie.

    1. Autobusy faktycznie tylko z kartą, ale taksówki to nie wiem. Na pewno zamawiając taksówkę można poprosić, żeby miała terminal do płatności kartą. No i granice wciąż zamknięte, więc chyba najważniejsze pytanie, czy Cię do kraju wpuszczą.

  4. Dzieki za odpowiedz. Nie chcialbym niepokoic nikogo z moich znajomych, zeby mnie podwiezli, ale zdaje sie nie bedzie innej mozliwosci. Tym bardziej ze na wyspe musze wrocic asap.
    Nie ma jak dobry grill na Gran Canarii 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.