Kanaryjski wrzesień. Jest i będzie pięknie.

Kanaryjski wrzesień. Jest i będzie pięknie.

Wrzesień nie ma w Polsce dobrej prasy. Wypomina mu się, że koniec wakacji, że ustają letnie upały i jeszcze tak bezczelnie trąbi o nieuchronnym nadejściu jesieni. A jesień – wiadomo – melancholia, smutek i nostalgia. I deszcz, i dni krótsze, i wiele się jeszcze wylicza w tych oskarżeniach września. Tymczasem perspektywa ta zmienia się diametralnie wraz ze zmianą szerokości geograficznej.

Na takich Wyspach Kanaryjskich wrzesień i następujący zaraz po nim październik to najpiękniejsze miesiące w roku. Od kiedy mieszkam na archipelagu, co roku oddycham z ulgą, gdy kończy się wreszcie upalny, wypełniony turystami i ciągnący w nieskończoność sierpień. Z radością i ulgą witam wrześniowe „chłody”, które sprowadzają się do tego, że upał jest po prostu znośny i sympatyczny. Jesienią aura jest wręcz idealna. Uspokajają się oceaniczne wiatry, które czasem mocno dokuczają, na przykład wiosną. Kto zna dobrze Fuerteventurę, zapewne ma w zanadrzu historie o tym, jak to w marcu czy kwietniu, omal nie urwało mu głowy na jakiejś wyjątkowo wietrznej plaży. Kto odwiedził Gran Canarię zimą, mógł mieć wyjątkowego pecha i trafić na trwające właśnie dwa tygodnie załamanie pogody. Sierpniowy upał i kalima na Teneryfie moosłabić wszelką chęć do zwiedzania.

Jesienne plany kanaryjskie

Tymczasem wrzesień jest przepiękny. Lato trwa i trwać jeszcze będzie do końca października, może do końca listopada, a może do połowy grudnia. Skończyły się już sierpniowe szczyty sezonu, turystów nieco mniej, łatwiej już znaleźć miejsce parkingowe w Playa del Ingles na południu Gran Canarii.

Jeśli więc planujecie urlop na jesień, szukacie ciepłego miejsca pod słońcem i nie macie pomysłu dokąd ruszyć, wpadnijcie na Wyspy Kanaryjskie. Przepraszam wszystkie dzieci ruszające do szkoły, ale będę powtarzać uparcie – nareszcie wrzesień!


6 thoughts on “Kanaryjski wrzesień. Jest i będzie pięknie.

  1. Dzisiaj, leżą na plaży i napawając się szumem fal i ciszą dookoła spowodowaną brakiem turystów… odetchnęłam z błogim uśmiechem po raz pierwszy w życiu mówiąc, że lubię wrzesień ;D

  2. To trochę jak w Waszyngtonie, oczywiście bez plaży. Na początku września jest jeszcze gorąco, ale z kolejnymi dniami już chłodniej i przyjemniej. Uwielbiam amerykańską jesień, ponieważ tak jak na Twoich “kanarach” pogoda jest po prostu przyjemna, słoneczna. Jasne, że czasem spadnie deszcz, ale ogólnie jest super. Pozdrowienia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *