Browsed by
Kategoria: życie emigranta

Od świąt do fiesty. I tak w kółko.

Od świąt do fiesty. I tak w kółko.

To już oficjalnie koniec okresu świątecznego w Hiszpanii. Minął obchodzony uroczyście i z pompą dzień Trzech Króli, a w tym roku to właściwie nie jeden dzień, ale trzy dni. Dlaczego aż tyle? Królewski orszak przybywa do wsi, miast i miasteczek już w wigilię święta, piątego stycznia, później szósty, czyli święto właściwe, a skoro szósty stycznia wypadł w tym roku w niedzielę, to lud pracujący dostał na otarcie łez wolne w poniedziałek siódmego. Kto przestudiował dobrze kalendarz zawczasu, to się przygotował…

Read More Read More

No to zaczynamy ten dwa tysiące dziewiętnasty

No to zaczynamy ten dwa tysiące dziewiętnasty

Czterdzieści siedem tysięcy osiemset czterdzieści siedem osób odwiedziło ten blog w minionym roku. To ponad dwa razy więcej czytelników niż w roku 2017. Dane, które upewniają mnie, że prowadzenie bloga w ten sposób ma sens. Ta rosnąca liczba odwiedzin cieszy ogromnie. Ale muszę wam przyznać, że to miejsce będzie powstawać, choćby nie zaglądał tu nawet pies z kulawą nogą, bo żadne numery i statystyki nie są dla mnie motywacją. Tą motywacją jest radość pisania. Radość oraz frustracja. Powiedzmy sobie to…

Read More Read More

Toczymy się do świąt

Toczymy się do świąt

Dosyć leniwie i powoli. Podczas gdy w Polsce panuje szał sprzątania, gotowania, szykowania i wygłaszania uroczystym tonem„zostaw! to na święta”, Kanaryjczycy do całej tej świątecznej sprawy podchodzą w miarę spokojnie. Owszem ubierają już choinki, budują szopki, myślą, czy dwudziestego czwartego grudnia zjeść kolację w domu, czy lepiej zarezerwować stolik w jakiejś przyjemnej restauracji, no i coś tam w domu posprzątają. Ale bez wielkiego pucowania od świtu do zmierzchu oraz gotowania dwunastu dań. I tylko w jednym aspekcie tego świątecznego szału…

Read More Read More

Powiedzmy sobie to głośno

Powiedzmy sobie to głośno

Smutek i nostalgia, jasny szlag lub też najtrudniejsza w życiu lekcja cierpliwości. Wdech, wydech, jestem niczym niewzruszonym kwiatem lotosu, wdech, wydech. Różnice kulturowe między krajem, z którego się pochodzi, a krajem zamieszkania to nie tylko fascynująca przygoda, ani nowe ciekawe perspektywy. Czasem to orka na ugorze. Na samym początku mojego pobytu na Lanzarote, dobrych kilka lat temu, znalazłam na lokalnym portalu ogłoszenie o naborze do tworzącego się właśnie chóru, tudzież zespołu. Pewien muzyk chciał stworzyć grupę, która będzie śpiewać i…

Read More Read More

Wielki zbiorowy odpoczynek

Wielki zbiorowy odpoczynek

Nie mogę nadziwić się nad fenomenem sierpniowym w tym dziwnym kraju zwanym Hiszpanią. Gdy żyje sobie człowiek w Polsce, miesiące mijają jeden za drugim, pod koniec czerwca przychodzi lato, na urlopy jeździ się najczęściej w lipcu lub sierpniu, ten wyjeżdża, tamten wraca i tak to się jakoś powoli wszystko kręci. W Hiszpanii w sierpniu następuje nagłe zatrzymanie czasu i przestrzeni. Bo i cóż jest ważniejszego w sierpniowym życiu niż odpoczynek? Ósmy miesiąc w roku przynosi tutaj ze sobą zazwyczaj największe…

Read More Read More

Wyspy Kanaryjskie coraz bardziej modne

Wyspy Kanaryjskie coraz bardziej modne

Można się było tego spodziewać. Koniec kryzysu ekonomicznego w Europie, tanie loty, w tym także z Polski, all inclusive dostępne też dla niezamożnych osób, biura podróży prześcigające się w promocji, trudna sytuacja polityczna w krajach Afryki Północnej, no i mamy efekty – Wyspy Kanaryjskie są coraz bardziej modne. 15 milionów turystów w 2016 roku, 17 milionów w roku 2017. Od ośmiu lat liczba odwiedzających archipelag rośnie niemal z roku na rok. Niemal, bo jedynie 2012 wypadł nieco słabiej od swojego…

Read More Read More

Sierpień. Połóż się i poleż.

Sierpień. Połóż się i poleż.

Wraz z sierpniem, z jego upałami, nawracającą raz po raz kalimą, palącym słońcem, wydaje się, że tubylcy zapadają w wakacyjny letarg. Wszystko spowalnia. Pustoszeją biura, zakłady pracy, niektóre knajpy czy sklepiki zamykają na czas urlopów i tylko w branży turystycznej pracuje się na pełnych obrotach. Kto żyw, rusza na najbliższą plażę i do upadłego moczy się w oceanie. Na Gran Canarii oraz Teneryfie mieszkańcy północy pakują się i zdążają na jeszcze gorętsze południe. Nie, nie jest to jakieś wyjątkowo gorące…

Read More Read More

Rosną ceny wynajmu na Wyspach Kanaryjskich

Rosną ceny wynajmu na Wyspach Kanaryjskich

Galopem, błyskawicznie, na łeb, na szyję, drastycznie, w mgnieniu oka, bardzo szybko – tak rosną ceny wynajmu mieszkań na Wyspach Kanaryjskich od kilku lat. W 2012 roku, gdy dotarłam na archipelag, żywa była jeszcze pamięć kryzysu ekonomicznego, wszyscy wokół narzekali, że przyjeżdża mało turystów, a ci, którzy przyjeżdżają nie wydają już pieniędzy lekką ręką jak to dawniej bywało. Na Lanzarote w miejscowości Costa Teguise za wynajem mieszkania płaciłam 350 euro z wliczonymi już w tę kwotę wszelkimi opłatami i rachunkami….

Read More Read More

Pierwsza oznaka polskości

Pierwsza oznaka polskości

Nie mogę się nadziwić tej jego twarzy, na której nie drgnął żaden mimiczny ślad emocji. Nie mogłam odczytać, czy bardziej wiało z tej twarzy pustką czy znudzeniem, ale wiem na pewno, że nie rysowało się tam nic więcej. Akurat zamawialiśmy z Sierżantem dwie kawy. Połowa maja, knajpa na wsi, a może to było małe miasteczko, w okolicach Krakowa. – To Pan płaci, czy Pani płaci za te kawy? – zwrócił się do nas z tą swoją bezosobowością. Jezusie najukochaniejszy, przecież…

Read More Read More

Początek czerwca

Początek czerwca

Ludzie rodzą się i umierają, w Polsce nie ma komu zbierać truskawek, w Hiszpanii nagle wymieniono premiera, Oldze Tokarczuk przyznano prestiżową nagrodę literacką. Tymczasem życie w naszym kanaryjskim grajdołku toczy się swoim w miarę spokojnym rytmem. Pogoda w tym roku dziwnie jeszcze nie aż tak bardzo upalna, nie było kalimy z temperaturami do czterdziestu stopni, to i turyści docierają do nas lekko zdziwieni, że wieczorami trzeba złożyć jakiś tam sweterek. Bardzo ich to zaskakuje, mówią, że w Europie teraz cieplej….

Read More Read More