Browsed by
Kategoria: praca

Manifest poświąteczny

Manifest poświąteczny

Jak na naród rozmiłowany w odpoczynku i fiestach dziwnie sobie te święta Hiszpanie zorganizowali. Coś musieli przeoczyć i w wyniku tej pomyłki 26 grudnia to już zwykły dzień roboczy (nie dotyczy Katalonii!), lud pracujący pomknął więc lub też zwlókł się do pracy. Oczywiście wszyscy wokół powtarzają, że to dlatego, bo w Hiszpanii hucznie świętuje się przede wszystkim dzień Trzech Króli. Zupełnie jednak nie pojmuję, co by to komu szkodziło, by świętować zarówno 26 grudnia, jak i szóstego stycznia (w Katalonii…

Read More Read More

Grzechy hiszpańskich pracodawców

Grzechy hiszpańskich pracodawców

Od czasu do czasu, żeby obraz rzeczywistości nie był zbyt przesłodzony i zafałszowany, żeby nie było, że tylko plaża, przygody i podróże – bo z pewnością nie – trzeba napisać coś krytycznego. O tej rzeczywistości właśnie. Dzisiaj zajmę się tematem do krytykowania niezwykle wdzięcznym. Będzie o grzechach hiszpańskich szefów i pracodawców wobec pracowników. Jak się domyślacie – temat rzeka. Będzie subiektywnie, na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji. Macie swojego uwagi w tej kwestii? Wpisujcie w komentarzach. Nie szanują czasu pracownika…

Read More Read More

Jak szukać pracy, nie znając języka

Jak szukać pracy, nie znając języka

Czy można się przeprowadzić do Hiszpanii lub jakiegokolwiek innego kraju, nie znając języka? Według mnie można, ale jeśli ktoś chce znaleźć pracę i tak się składa, że nie jest wybitnym specjalistą w jakiejś dziedzinie, w której się szuka pracowników po całym globie, to powinien się szybko zabrać za naukę. Zdaję sobie sprawę, że ile osób, tyle różnych historii i sytuacji może się przydarzyć, nie będę więc tworzyć jakichś wielkich teorii, które zawsze mają zastosowanie i na bank działają. Lepiej napiszę…

Read More Read More

Jak szukać pracy na Wyspach Kanaryjskich

Jak szukać pracy na Wyspach Kanaryjskich

Dziś nie będzie o domach bez klamek, zimnych Polkach, ani dziwnych tradycjach. Dziś bardzo przyziemnie i życiowo, bo nie ustajecie w pytaniach o to, jak szukać pracy na Wyspach Kanaryjskich. Zebrałam więc garść informacji i porad, szczególnie dla osób, które dopiero myślą o tym, by przenieść się na wyspy. Na początek kilka oczywistości. Pierwsza oczywistość: zdecydowanie łatwiej znaleźć pracę, gdy jest się tu na miejscu. Generalnie pracodawcy patrzą niechętnie na osoby, które piszą do nich z takiego odległego kraju jak Polska. Nie…

Read More Read More

Z życia emigranta: szukanie pracy w nowym kraju

Z życia emigranta: szukanie pracy w nowym kraju

To musi być siła postanowień noworocznych, że w ostatnich dniach zasypaliście mnie pytaniami o to, jak wygląda szukanie pracy po raz pierwszy na Wyspach Kanaryjskich. Dla emigrantów świeżaków, którzy właśnie zdecydowali, że czas pakować walizkę. Dla takich, co to po hiszpańsku nie mówią, ledwo co przyjechali na miejsce i mają raczej pusto w portfelu. Ja dokładnie tak zaczynałam. Przeczytajcie więc tekst, w którym opisuję te pierwsze zmagania. Nie chcę uprzedzać faktów, zaznaczę tylko, że życie w Hiszpanii nauczyło mnie jednej…

Read More Read More

Hiszpańskie kreatywne umowy o pracę

Hiszpańskie kreatywne umowy o pracę

Miała być jedna umowa na trzy miesiące, później kolejna na sześć. I już przy podpisywaniu tej drugiej okazało się, że jednak jest również na trzy miesiące. – Czemuż to tak? – zapytałam kadrową. – Nie wiem. To już musisz twojego szefa spytać – odparła. Może i bym się zmartwiła tym wszystkim, gdyby nie fakt, że mieszkam obecnie na Wyspach Kanaryjskich należących do Hiszpanii – kraju bijącym rekordy kreatywności pod względem konstruowania umów o pracę. I kraju o zupełnie innej mentalności….

Read More Read More

Z powrotem do pracy

Z powrotem do pracy

No i nieuchronnie nadszedł ten moment. Po dziesięciu miesiącach hiszpańskiego bezrobocia wróciłam do pracy, również hiszpańskiej. W hotelu na południu Gran Canarii. Od kilku dni odpalam więc samochód, przejeżdżam przez mniej lub bardziej zatłoczone Las Palmas i sunę po autostradzie wzdłuż oceanu, prosto do Playa del Ingles. Kilka dni temu, gdzieś między myciem naczyń i spacerem z psem, a może pod prysznicem, naszła mnie refleksja, że tyle wolnego, dziesięć miesięcy, miałam ostatnio, gdy byłam dzieckiem. Zanim poszłam do szkoły. Później,…

Read More Read More

Nigdy nie przegap okazji do pogawędki

Nigdy nie przegap okazji do pogawędki

Gdy wchodzę do budynku, w środku nie ma nikogo, tylko dwóch ciemnowłosych chłopców (wyglądają, jakby byli po trzydziestce, ale nazwijmy ich chłopcami). Siedzą za pulpitem recepcyjnym i o czymś z przejęciem rozmawiają. Tylko głowy im zza tego pulpitu widać. Na mój widok zrywają się na baczność jak jeden mąż. O, ho! – myślę sobie – trzymają standard obsługi klienta, nie ma, że siedzą zajęci, a turysta stoi i czeka. Ale ja nie jestem ani klientką, ani turystką. – Można u…

Read More Read More

Czy warto zamieszkać w Hiszpanii?

Czy warto zamieszkać w Hiszpanii?

Być może to długa europejska zima i notoryczny brak słońca, może zawirowania polityczne z Brexitem na czele sprawiają, że ostatnimi czasy bardzo dużo Polaków deklaruje chęć przeprowadzki do Hiszpanii. Na wszelkich forach, fesjbukowych grupach i stronach internetowych Polaków w Hiszpanii, Polonii za granicą itp., co jakiś czas ktoś oświadcza, że ma już dość Anglii, Irlandii, Holandii, Danii czy jeszcze innych północnoeuropejskich krajów i chce się przenieść na piękny, ciepły i radosny Półwysep Iberyjski. Chętni do przeprowadzki pytają o porady, jak…

Read More Read More

Urząd w trosce o obywatela

Urząd w trosce o obywatela

Nie spodziewałam się takiego telefonu. Ale zadzwonił, a konkretnie to zadzwoniła pani z urzędu pracy, by porozmawiać o moim poszukiwaniu zatrudnienia. Poszukiwaniu zatrudnienia dla mnie. Tak się składa, że od dłuższego już czasu jestem bezrobotna. A że wcześniej długo pracowałam na umowach stałych, to przysługuje mi wypłacane przez państwo świadczenie. Słowem, jestem obecnie na utrzymaniu hiszpańskiego króla (no dobrze, podatnika, ale króla to lepiej brzmi). Wizyta w urzędzie pracy to dla imigranta fascynujące przeżycie. Po pierwsze, urzędnicy są mili. Sympatyczni…

Read More Read More